Była ikoną teatru. Wjechała na scenę na koniu... zupełnie naga
Irena Solska uchodzi za jedną z najważniejszych polskich aktorek teatralnych. Gwiazda zachwycała nie tylko swoimi umiejętnościami na scenie, ale także urodą, przez którą mężczyźni za nią szaleli. W trakcie kariery była także bohaterką wielu skandali.
- Irena Solska była jedną z najsłynniejszych aktorek przedwojnia.
- Kariera artystki owiana była wieloma skandalami.
- Tak potoczyło się życie Ireny Solskiej - ikony, aktorki, skandalistki.
27 października 1877 roku w Warszawie na świat przyszła Karolina Flora Poświk, która w późniejszych latach stała się wielkiej klasy aktorką Ireną Solską. W dzieciństwie pod kierunkiem uczyła się rysunku i malarstwa, a potem – w tajemnicy przed rodzicami – gry aktorskiej. Debiutowała jako 19-latka w 1896 roku w tytułowej roli w sztuce "Hrabia Rene" w łódzkim teatrze. Szybko dostrzeżono jej talent i wkrótce stała się jedną z najwybitniejszych aktorek w historii teatru w Polsce.
Rozwiąż quiz najpiękniejszych aktorkach. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Quiz. Rozpoznaj najpiękniejsze aktorki PRL-u. Zdobędziesz chociaż 60 proc. punktów?
Irena Solska miała trudny charakter
"Chude, jakieś dziwaczne, niewydarzone, trochę niesamowite, ale diablo zdolne i… kuszące" - opisywał żonę reżyser Ludwik Solski. Para pobrała się w 1899 roku i choć artysta darzył Irenę Solską wielkim uczuciem, to ich związek istniał głównie na papierze. Aktorka na pierwszym miejscu miała bowiem stawiać karierę, a na drugim... romanse.
Wśród wybranków Ireny Solskiej znalazł się m.in. Stanisław Ignacy Witkiewicz. Zafascynowany aktorką artysta związał się nią wbrew woli rodziny i... szybko zakończył relację. Inspirowała, uwodziła, zachwycała i szokowała, dorabiając się przy tym miana skandalistki.
Do największego skandalu w karierze aktorki doszło podczas jednego z jej występów w teatrze. W "Lady Godiva" Leopolda Staffa jako tytułowa bohaterka wjechała na scenę na koniu... zupełnie naga.
Bez trykotu, zamiast którego spływały z jej głowy bujne, długie, rude włosy, niezbyt zresztą szczelnie zakrywające wspaniałe szczegóły jej doskonale wymodelowanego ciała — wspominał po latach cytowany przez Onet scenograf Andrzej Pronaszko. Występ wywołał nawet protesty wśród kurii.
Wojna, choroba i uczucie straty
Wspaniałą karierę Ireny Solskiej pokrzyżował wybuch I, a następnie II wojny światowej. W 1910 roku zaczęła zmagać się także z problemami dotyczącymi drżenia ciała. Wkrótce zapadła diagnoza – choroba Parkinsona. Problemy zaczęły się nasilać i wkrótce wykluczyły aktorkę z grania.
Po raz ostatni na scenie pojawiła się 1938 roku, wcielając się w postać wdowy w "Balladynie". Podczas wojny mimo problemów ze zdrowiem ryzykowała życiem i pomagała Żydom mieszkającym w Warszawie. Po wojnie w latach 1948-1949 kierowała Teatrem Nowym w Legnicy, jednak stale postępująca choroba Parkinsona uniemożliwiła jej dalszą działalność.
U schyłku życia Irena Solska zamieszkała w Domu Artystów Weteranów Scen Polskich w Skolimowie, gdzie zmarła 8 marca 1958 roku w wieku 81 lat.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na ZłotePrzeboje.pl!