advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:
Włącz radio

Eurowizja 2025. Steczkowska nie ma najmniejszych złudzeń. "Niczyja wina"

2 min. czytania
01.05.2025 16:16
Zareaguj Reakcja

Eurowizja 2025 powoli puka do drzwi. W połowie maja dowiemy się, czy tym razem Justyna Steczkowska poradzi sobie lepiej niż przy swoim eurowizyjnym debiucie 30 lat temu. Czy diwa ma teraz inne podejście do konkursu niż przed laty? O tym opowiedziała w nowym wywiadzie.

Eurowizja 2025. Steczkowska jest pewna swego? "Niczyja wina"
fot. Pedro J Pacheco / CC-BY-SA-4.0 / Wikimedia Commons
  • Eurowizja 2025 tuż-tuż, a Justyna Steczkowska w pocie czoła szykuje się do konkursowego występu.
  • Dla polskiej artystki będzie to powrót na Eurowizję po 30 latach.
  • W ostatnim wywiadzie diwa wyjawiła, jak wydarzenia z Eurowizji 1994 r. wpływają na jej postawę względem tegorocznego konkursu.

Eurowizja 2025 już teraz jest głośno komentowana, ale absolutnym tematem numer jeden stanie się w dniach 13, 15 i 17 maja. To wtedy w St. Jakobshalle w szwajcarskiej Bazylei najpierw rozstrzygną się półfinały, a potem – finał. Justyna Steczkowska spróbuje przekonać do siebie jury i telewidzów w pierwszym z półfinałów.

Rozwiąż quiz o Polakach na Eurowizji. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...

Quiz: Quiz. Polacy na Eurowizji. Pamiętasz wszystkie te występy? Musisz zgarnąć 15/20!

1/20 W którym roku Polska po raz pierwszy wzięła udział w Eurowizji?

Eurowizja 2025. Powrót do konkursu po latach

Justyna Steczkowska zaprezentuje się w Eurowizji 2025 z piosenką "Gaja". Wiele osób ma co do jej szans w konkursie dość dobre przeczucia po tym, z jak pozytywnym odbiorem w Polsce i za granicą spotkały się jej wokal i choreografia z krajowych preselekcji.  

Za kilkanaście dni przekonamy się, czy gwiazda będzie w stanie poradzić sobie w eurowizyjnych zmaganiach lepiej niż 30 lat temu. To wtedy, w 1995 r. w Point Theatre w Dublinie pierwszy raz zasmakowała konkursu (z utworem "Sama").

Redakcja poleca

W najnowszym wywiadzie dla Pudelka Justyna Steczkowska przyznała, że podczas wspomnianego występu w Irlandii "ulegała presji", co "było dla niej straszne". Nie kryła, że z powodu 18. miejsca w Eurowizji 1995 "czuła się jak Lewandowski po przegranym meczu".

To było naprawdę trudne. Byłam młodą dziewczyną, dopiero zaczynałam karierę (...). Niczyja wina, piosenka była piękna – podkreśliła jednak przy tym.  

Justyna Steczkowska o stresie przed tegoroczną Eurowizją

Justyna Steczkowska w tej samej rozmowie odniosła doświadczenia z 1995 r. do tego, co czuje teraz. W kontekście Eurowizji 2025 stwierdziła, że "jest szczęśliwa i też tak po ludzku dumna, że to ludzie wybrali ją" na reprezentantkę Polski.

Redakcja poleca

Nie kryła, że "po 30 latach wrócić na Eurowizję, to jest naprawdę wyzwanie". Jednocześnie jednak Justyna Steczkowska wskazała, że w ciągu tych dekad wszystkie płyty, sukcesy, ale i potknięcia zmieniły jej perspektywę i podejście. Zamierza to pokazać podczas Eurowizji 2025.

Jestem już dojrzałym człowiekiem (...). Nie ma co porównywać z tym, co było trzydzieści lat wcześniej. Narzucanie sobie takiej presji (...) przynosi same złe emocje. To jest po prostu nie potrzebne (...). Ja muszę sama wiedzieć, czego chcę, zrobić wszystko, co w mojej mocy, żeby było naprawdę super, dać ludziom z siebie maksimum dobrej energii i dobre show. Jak oni to ocenią? To jest po prostu poza mną (...). Ja wiem, co powinnam zrobić – tłumaczyła.  

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na ZlotePrzeboje.pl!