Włącz radio

Ewa Drzyzga zrozumiała to po czasie. "Wracałam w kompletnej ciszy"

3 min. czytania
23.11.2024 14:00
Zareaguj Reakcja

Ewa Drzyzga była gościnią Marzeny Rogalskiej w Radiu Złote Przeboje. Na antenie opowiedziała o tym, co zaczęła doceniać w pewnym momencie kariery. Podzieliła się również małą rzeczą, która sprawia jej dużą przyjemność. Nie zabrakło też różnorakich refleksji na życiowe tematy.

Ewa Drzyzga gościnią Marzeny Rogalskiej
fot. Radio Złote Przeboje

Ewa Drzyzga jest dobrze znana milionom polskich widzów. W latach 2010-2016 była prowadzącą popularnego talk-show "Rozmowy w toku". Przyniosło jej to ogólnopolską rozpoznawalność i sympatię oglądających. Obecnie współprowadzi "Dzień Dobry TVN". Natomiast niedawno była gościnią Marzeny Rogalskiej na antenie Radia Złote Przeboje.

Całej rozmowy z Ewą Drzyzgą możesz posłuchać TUTAJ

Ewa Drzyzga zaczęła to doceniać. "To była kompletna cisza"

Niemal cała praca zawodowa Ewy Drzyzgi polega na rozmowach. Czy to w radiu, czy w "Rozmowach w toku" słuchała opowieści zaproszonych gości. To doświadczenie pokazało jej, jak piękna może być cisza. Po pewnym czasie zrozumiała, że jest ona potrzebna i kryje się w niej dużo przyjemności. Tym bardziej, jeśli w domu również panuje harmider związany z życiem rodzinnym. Prezenterka cały czas uczy się przebywania w milczeniu.

Uczę się tego teraz, zwłaszcza jak jestem w parze, ale takie milczenie na moje własne potrzeby zdrowej głowy to zaczęło się już w trakcie “Rozmów w toku”, kiedy rozmawiałam, ale to moje rozmawianie polegało na zadawaniu pytań, słuchaniu długich czasami opowieści. Przesycona tymi rozmowami i głosami, historiami wracałam w kompletnej ciszy, że nie jest włączone żadne radio, że nikt do mnie nie mówi, bo wracam zaraz do domu pełnego dzieci. Pies, kot, jest szum, gwar, każdy coś musi swojego opowiedzieć, więc ta trasa 20 minut, czasami pół godziny, czasami półtorej godziny, to była kompletna cisza – mówiła Ewa Drzyzga w Radiu Złote Przeboje.

Redakcja poleca:Kobieca dojrzałość a aktorstwo. Daria Widawska: "Mam tyle pomysłów, energii"

Mała rzecz, dużo przyjemności. "Było mi cudownie"

Ewa Drzyzga opowiedziała również o tym, co sprawia jej przyjemność. Prowadząca Marzena Rogalska poprosiła, by jej gościni wskazała jedną małą rzecz, która jest dla niej przyjemna. Prezenterka należy do osób zadaniowych i nawet do relaksu podchodzi jak do konkretnego zadania do wykonania. Daje jej to jednocześnie podwójną satysfakcję.

To na przykład jest zapalenie świeczki. Na początku mi się wydawało, że to takie będzie, jak z tych wszystkich pseudo-coachowych opowieści, albo tam zapalę świeczkę i przeczytam książkę. Ale wiesz co zrobiłam ostatnio? Napisałam sobie na kartce: “czytanie plus świeczka”, żeby nie zapomnieć, ponieważ ja jestem zadaniowa. Jak wypełniłam to zadanie, to nie dość, że było mi cudownie, kiedy ją zapalałam. Na początku nie mogłam długo zapalniczki znaleźć, więc już adrenalina skoczyła. Znalazłam w końcu zapałki, czyli starym zwyczajem, ale faktycznie to była dla mnie przyjemność. Ten zapach tak się rozchodził i potem tak długo pozostał. Nawet, jak wyszłam z domu i wróciłam, to ta świeczka, a właściwie ten zapach, powitał mnie parę godzin później. To była taka przedłużona przyjemność. Dodatkowa przyjemność to to, że mogłam sobie skreślić wykonane zadanie – opowiadała Ewa Drzyzga w programie "Weekend jak marzenie".

Redakcja poleca:"Kiler" był hitem lat 90. Cezary Pazura o mały włos w nim nie zagrał!

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na ZlotePrzeboje.pl!