Włącz radio

W latach 80. był gwiazdą estrady. Teraz mówi o chorobie. "Muszę z tym żyć"

3 min. czytania
15.06.2025 17:09
Zareaguj Reakcja

Paweł Stasiak, lider zespołu Papa D, powrócił na scenę Amfiteatru Tysiąclecia. Podczas 62. KFPP w Opolu - razem z pozostałymi członkami grupy - przypomniał publiczności niezapomniane hity lat 80. Artysta udzielił także szczerego wywiadu, w którym opowiedział o swoich zmaganiach z chorobą. "Mój stan zdrowia to sinusoida" - wyznał.

Paweł Stasiak o walce z neuroboreliozą
fot. Piotr Kamionka / Reporter / East News
  • Paweł Stasiak opowiada o chorobie.
  • Papa D powróciło na scenę tegorocznego KFPP w Opolu.
  • Pomimo choroby gwiazdor lat 80. nie rezygnuje z muzyki.

Paweł Stasiak, znany również pod pseudonimem Pablosson, zdobył ogólnopolską rozpoznawalność w drugiej połowie lat 80. XX w. W 1986 roku został wokalistą Papa Dance - zespołu, w którym niegdyś śpiewał w chórkach. Po rozpadzie grupy powołanej do życia z inicjatywy producentów Sławomira Wesołowskiego i Mariusza Zabrodzkiego, rozpoczął karierę solową. Przez kilka lat koncertował jako Mr. Dance, ale w 2001 roku ponownie zasilił szeregi słynnej formacji, która przemianowała się na Papa D.

Rozwiąż quiz o polskiej muzyce lat 80. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...

Quiz: Quiz. Polskie hity lat 80. Jeśli pamiętasz PRL, musisz znać te tytuły!

1/20 Słynny przebój Lady Pank, cieszący się w latach 80. dużą popularnością, nosił tytuł „Zostawcie …”:

Papa D na 62. KFPP w Opolu

W ramach sobotniego koncertu "Zróbmy więc prywatkę" na scenie Amfiteatru Tysiąclecia wystąpiła plejada gwiazd, wśród których znaleźli się również muzycy z Papa D. Podczas 62. KFPP w Opolu nie mogłoby zabraknąć hitów, takich jak "Nasz Disneyland" i "Maxi singiel". Mowa w końcu o numerach, które szturmem podbiły rodzime listy przebojów w latach 80. ubiegłego stulecia.

Redakcja poleca

Wszystko wskazuje na to, że powrót do stolicy polskiej piosenki okazał się emocjonującym wydarzeniem dla Pawła Stasiaka i pozostałych członków Papa D. - Za każdym razem, jak tu jesteśmy, to wracają wspomnienia, a tych wspomnień mamy sporo. Jesteśmy już tu ósmy raz, więc nie czujemy się nieswojo - mówił wokalista w rozmowie z reporterem Pomponika. 57-latek wspominał także chwile, kiedy to debiutująca grupa doświadczała chłodnego przyjęcia ze strony innych artystów.

To jest naturalne. Gdybym ja był branżą, to też bym miał do nas różnego rodzaju problemy. Znikąd pojawia się wykonawca, jeszcze nieopierzony, a już wygrywa wszystko. Inni musieli poświęcić więcej czasu, by wzbić się na taki poziom. Po paru latach branża się do nas przyzwyczaiła i mieliśmy bardzo dobre kontakty. Tak jest do dziś - opowiadał Stasiak dla cytowanego źródła.

Paweł Stasiak szczerze o chorobie

Paweł Stasiak zdecydował się wypowiedzieć na temat stanu własnego zdrowia. W wywiadzie dla Pomponika opowiedział o chorobie, z którą zmaga się już od dłuższego czasu. Należy wspomnieć, że gwiazdor lat 80. przeszedł trudną drogę, zanim dowiedział się, z czym tak naprawdę się mierzy. Początkowo postawiono mu błędną diagnozę - podejrzewano, że wokalista cierpi na chorobę Parkinsona. Dopiero pół roku później okazało się, że to neuroborelioza.

Mój stan zdrowia to sinusoida. To jest taka zdradliwa choroba, która nigdy nie daje oznak wcześniej i nie wiemy, kiedy wpłynie gorzej na organizm. Jednego dnia może być cudownie, a drugi dzień będzie słaby - opowiadał Damianowi Glince.

Mimo tego 57-latek nie zwalnia tempa, wciąż koncertuje i ani myśli rezygnować z kariery. - Trzeba się nauczyć z tym żyć i o tym nie myśleć - wskazuje jednoznacznie Paweł Stasiak.

Redakcja poleca
Daję sobie radę z tym wszystkim, nie przeszkadza mi to w wykonywaniu mojego zawodu i to jest dla mnie najważniejsze. To jednak nie odeszło totalnie i muszę z tym żyć. Ta choroba z pewnością wyniszcza organizm - mówił dla Pomponika.

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na ZlotePrzeboje.pl!