Cezary Żak był bliski rzucenia aktorstwa. "Zmieniła się dyrekcja"
"Ranczo" to jeden z najbardziej lubianych polskich seriali. W obsadzie – i to w podwójnej roli – nie zabrakło Cezarego Żaka. W rodzimym show-biznesie Żak uchodzi za osobę, która odniosła spektakularny sukces zawodowy. Aż trudno uwierzyć, że w pewnej chwili rozważał on zmianę zawodu!
- Cezary Żak odniósł sukces, o jakim większość polskich aktorów może tylko pomarzyć.
- Trudno uwierzyć, ale w pewnym momencie gwiazdor "Rancza" rozważał zmianę zawodu.
- Przyszłość Żaka w show-biznesie uratowała jedna, ale kluczowa decyzja.
Cezary Żak zadebiutował pod koniec lat 80. ubiegłego wieku. Pierwsze kroki w zawodzie aktora późniejszy odtwórca ról Piotra i Pawła Koziołów stawiał we Wrocławskim Teatrze Współczesnym. Od początku wyróżniał się na tle innych młodych artystów, o czym świadczy m.in. fakt, że w 1993 otrzymał nagrodę Towarzystwa Przyjaciół Teatru we Wrocławiu dla młodego aktora.
Rozwiąż quiz. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Quiz. Oglądałeś serial "Ranczo"? Musisz mieć 15/20!
Cezary Żak chciał rzucić aktorstwo
Kolejne lata występów na deskach wrocławskich teatrów tylko umocniły pozycję Cezarego Żaka. W 1994 wręczono mu kolejne wyróżnienie zawodowe, tym razem za "Kontrabasistę" Patricka Süskinda. Dostał również Trofeum od Prezydenta Torunia na XXVIII Ogólnopolskim Festiwalu Teatrów Jednego Aktora w Toruniu.
Niestety, w pewnym momencie dalsza kariera Cezarego Żaka stanęła pod znakiem zapytania. Jak po latach opisywał sam aktor, w pewnym momencie w teatrze, gdzie występował, doszło do zmiany dyrekcji. Nowy szef placówki doszedł do wniosku, że nie widzi w niej przyszłości dla Żaka. Był to na tyle duży szok i kłopot dla Żaka, że poważnie rozważał przekwalifikowanie się.
Jeszcze gdy byłem na etacie w teatrze we Wrocławiu, zmieniła się dyrekcja. Nowy dyrektor powiedział, że nie widzi mnie w swoim przyszłym zespole i że będziemy musieli się pożegnać. Grałem w tym teatrze sporo dużych ról, więc był to dla mnie cios – mówił Cezary Żak w wywiadzie dla serwisu Gazeta.pl.
Na szczęście Cezary Żak ostatecznie postanowił nie dawać za wygraną oraz porzucać ukochanego zawodu. Wspólnie z żoną doszli do wniosku, że szczęścia należy poszukać w Warszawie. Mimo początkowych wątpliwości szybko okazało się, że przeprowadzka stanowiła "strzał w dziesiątkę".
Kasia szybko dostała angaż w Teatrze Rampa u Andrzeja Strzeleckiego, a ja zacząłem więcej grać w filmie. Dostałem się też do Teatru Powszechnego, o którym całe życie myślałem – podsumował Żak (Gazeta.pl).