Kamil Sipowicz nie wytrzymał w TVP. Poszło o Korę. "Wy nadal swoje"
Kamil Sipowicz był niedawno gościem w "Pytaniu na śniadanie". Głównym tematem rozmowy był zbliżający się koncert upamiętniający Olgę Sipowicz, czyli niezapomnianą Korę z Maanamu. Jednakże w pewnym momencie wdowiec po artystce musiał sprostować pewną informację na jej temat. W jego głosie czuć było irytację.
- Kamil Sipowicz wystąpił niedawno w "Pytaniu na śniadanie".
- Głównym tematem rozmowy był zbliżający się koncert upamiętniający twórczość Kory.
- Wdowiec po artystce w pewnym momencie musiał sprostować pewną informację.
Kamil Sipowicz pojawił się w niedawnym odcinku popularnego programu śniadaniowego. Wdowiec po wokalistce Maanamu rozmawiał z prowadzącymi o zbliżającym się koncercie okolicznościowym. Wydarzenie "Falowanie i spadanie – pamięci Kory" odbędzie się w piątek 28 marca. Emisję z widowiska będzie można oglądać na antenie TVP2.
Rozwiąż quiz o Maanamie. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Quiz. Największe klasyki Maanamu. Dla fanów polskiej muzyki 19/20 to mus
Kamil Sipowicz musiał interweniować w "Pytaniu na śniadanie"
Pechowy odcinek "Pytania na śniadanie" prowadzili Katarzyna Dowbor oraz Filip Antonowicz. W pewnym momencie prezenter niefortunnie wypowiedział się o Korze, nazywając ją Olgą Jackowską. W tym momencie Kamil Sipowicz postanowił zwrócić mu uwagę.
Bardzo przepraszam, Kory Sipowicz. O to jest walka, a wy nadal swoje - powiedział nieco zirytowany wdowiec po Korze.
Sipowicz podkreślił, że artystka używała imienia Kora. Natomiast w trakcie trwania ich wieloletniego związku przyjęła jego nazwisko. Prowadzący natychmiast próbowali wyjaśnić niezręczną sytuację. Antonowicz od razu przeprosił za swoje przejęzyczenie.
Z kolei Katarzyna Dowbor, chcąc wytłumaczyć pomyłkę kolegi, powiedziała - "Przepraszamy, nie chcieliśmy zaczynać w ten sposób. Jednak tak się przyjęło".
Na to Kamil Sipowicz jeszcze raz podjął wątek nazwiska Kory, aby dokładniej wytłumaczyć drażliwość sprawy.
Ja z realizatorami koncertu ["Falowanie i spadanie — pamięci Kory"] ustaliłem, że Kora, od kiedy została moją żoną, używała tego nazwiska. Mogła zostawić Jackowska, ale przyjęła nazwisko Sipowicz, bo bardziej jej się podobało - powiedział w "Pytaniu na śniadanie"
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na ZłotePrzeboje.pl!