advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:
Włącz radio

Mówili o niej "druga Kora". To Renata Przemyk wyniosła z domu

3 min. czytania
16.03.2026 10:28
Zareaguj Reakcja

Renata Przemyk w Radiu Złote Przeboje opowiedziała o kobiecości, związku i latach spędzonych na scenie. W rozmowie z Marzeną Rogalską zdradziła, czego nauczyła się o sobie przez lata. "Ja byłam wychowywana tak, że to nie jest najważniejsze, jak wyglądamy i ciało ma służyć" - wyznała artysta w programie Weekend jak marzenie.

Renata Przemyk w Radiu Złote Przeboje
fot. Radio Złote Przeboje
  • Renata Przemyk w Radiu Złote Przeboje.
  • Posłuchaj rozmowy marzeny Rogalskiej z polską artystką.
  • Sprawdź, co zdradziła ikona lat 90. w programie Weekend jak marzenie.
Weekend jak marzenie
Renata Przemyk w Radiu Złote Przeboje
play play
replay
forward
volume volume
0:00

Renata Przemyk jest na scenie od końcówki lat 80. Choć dla wielu była wzorem piękna i niejeden fan się w niej kochał, okazuje się, że sama nie miała o sobie zbyt dobrego zdania. O skromności sprzed lar opowiedziała Marzenie Rogalskiej w programie Weekend jak marzenie. Wokalistka przyznała, że po latach zauważyła, że jej dawne "zarzuty" wobec siebie były zupełnie bezpodstawne:

Ja teraz patrzę na te zdjęcia i myślę: "Kurde, jaka fajna dziewczyna. Renia porąbało cię? O co ci chodziło?". Myślę, że tutaj niejeden terapeuta wysnułby mnóstwo teorii, że z wychowania, z otoczenia. Ja byłam wychowywana tak, że to nie jest najważniejsze, jak wyglądamy i ciało ma służyć. Najważniejsze, żeby być porządnym człowiekiem, mówić prawdę, tak było dosyć surowo. A jeszcze zaharowani, zapracowani rodzice. Tato znalazł czas, żeby się pobawić, mama z trójką nas i w ciasnym mieszkaniu. Umieć dużo zrobić, to jest rodzaj przekleństwa. Bo jeszcze szyła dla nas, dziergała, robiła mnóstwo rzeczy zarywając noce i była dla mnie wzorem gospodyni. Tego też po niej nie odziedziczyłam zupełnie. Chociaż dużo umiem - mówiła w Radiu Złote Przeboje Renata Przemyk.

W latach 80. zrobiła furorę. Mówili o niej "druga Kora"

W 1989 roku Renata Przemyk wystąpiła na studenckim festiwalu w Krakowie. Od tamtej pory zrobiło się o niej głośno, na co zwróciła uwagę Marzena Rogalska: - Ja wtedy szłam w dorosłość. Poznałam ciebie, byłaś no po prostu szeroko komentowanym zjawiskiem, fenomenem muzycznym. Mówiło się o tobie "druga Kora" - słyszymy w podcaście.

Pochlebiało mi to bardzo. [...] Dziś mówię swoim głosem, potrafię siebie docenić. Tylko tu jest potrzebny właściwy balans. Pamiętam właśnie te czasy dorastania, że słyszałam "kto sam siebie chwali, to jakby odebrał już swoją nagrodę". Jak mówiło się o kimś, że jest pewny siebie, to nie brzmiało dobrze wtedy. A jeszcze dziewczyna na te czasy musi być skromna, cicha. Doznanie własnej wartości też nie oznacza, że się trąbi o niej wszem i wobec. Fajnie mieć poczucie własnej wartości tylko, że nie zawsze umiemy zdefiniować go właściwie, jak nie mamy tej dojrzałości, jak nie jesteśmy na takim etapie, że myślimy sobie: "Jestem wystarczająca".
Redakcja poleca

Renata Przemyk o związku i miłości. To daje jej partner

Marzena Rogalska zwróciła uwagę na związek wokalistki. Dziennikarka zauważyła: - Ty sobie tak fajnie dojrzewasz, kwitniesz w tym związku i że tak, z jednej strony jesteś otoczona opieką, ale nikt też nie wchodzi jakoś na twój teren. [...] Jesteś bardzo wspierana w tej swojej pracy artystycznej przez Michała. Masz takiego zagorzałego fana, który kochał Renatę Przemyk i jej twórczość od lat - mówiła w Radiu Złote Przeboje.

Redakcja poleca

Renata Przemyk przyznała jej rację: - To prawda. Opowiadał właśnie jak do wczesnych, wczesnych lat i to też takie wzruszające było bardzo, że gdzieś tam było dla mnie miejsce w tym sercu i cieszę się, że jakoś tak się życie poukładało, że trafiliśmy na siebie. Można się czasem rozminąć, ale to też mnie się podoba, ścisły umysł. Studiował matematykę, fizykę, informatykę, w międzyczasie realizacja dźwięku, w międzyczasie jeszcze bieganie i tu nie ma rzeczy niemożliwych w tej głowie. Że jest jakaś kwestia, jakiś problem i to już ja widzę po prostu takie "bzzz" skanowanie, od razu już tam iskrzy, już tam się coś dzieje. Jak to rozwiązać? Jak zrobić to? - opowiadała w podcaście wokalistka.

Redakcja poleca
On jest solidny taki, typ solidny. Dobraliśmy się. On pyta nie pyta czy to zrobić. On mi od razu mówi jak to zrobić i czasem mnie torpeduje tymi pomysłami. Ja mówię "poczekaj, poczekaj, poczekaj". I też czasem już mnie znaj, mówię: "Wiesz co, przyjdź z tym jutro wieczorem. Dzisiaj w ogóle kurde nie mam przestrzeni na to, bo nie myślę, bo mam coś tam innego".

Zobacz rozmowę z Renatą Przemyk również na platformie YouTube:

Oglądaj

Źródło: ZlotePrzeboje.pl