Nieznane oblicze Mercury'ego. "Włożyłem w »Mr. Bad Guy« całe serce i duszę"
Czterdzieści lat po premierze solowego debiutu Freddiego Mercury'ego światło dzienne ujrzało jubileuszowe wydanie "Mr. Bad Guy". Album z 1985 roku nie bez powodu zapisał się złotymi zgłoskami w historii muzyki. To właśnie w monachijskim studiu narodziła się nowa odsłona legendy Queen.
- Debiutancki solowy album Freddiego Mercury'ego ukazał się w 1985 roku.
- Freddie nie zaprosił członków Queen do nagrań albumu.
- Remastering na 40-lecie wykorzystuje nowoczesne technologie.
Rok 1985 przyniósł ze sobą legendarne dzieło popkultury, a mianowicie pierwszy solowy album Freddiego Mercury'ego, zatytułowany "Mr. Bad Guy". Dokładnie czterdzieści lat temu wokalista zespołu Queen oddał w ręce słuchaczy jedenaście autorskich utworów, w tym "I Was Born to Love You", "Living on My Own" czy "My Love Is Dangerous". Tym razem, wspólnie z producentem Reinholdem Mackiem, bogato czerpał z wpływów muzyki tanecznej, disco i popu.
Rozwiąż quiz muzyczny. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Quiz. Dopasujesz hit do daty? Za 16/20 bijemy brawo!
Historyczny debiut Freddiego Mercury'ego
Wydawnictwo "Mr. Bad Guy" z połowy lat 80. XX w. zaprezentowało zupełnie inne niż wówczas znane oblicze Freddiego Mercury'ego. Materiał na płytę powstawał przez kilka miesięcy w Musicland Studio w Monachium. Piosenkarzowi w dużej mierze zależało na autonomii, dlatego do udziału w nagraniach nie zaprosił muzyków z Queen.
Płytę współtworzyli perkusista Curt Cress, basista Stephan Wissnet, gitarzysta Paul Vincent, a także klawiszowiec Fred Mandel. Freddie Mercury pozwolił sobie na całkowitą swobodę tworzenia, nie stronił od eksperymentów ani odważnych aranżacji. "Włożyłem w »Mr Bad Guy« całe serce i duszę", mówił przy okazji premiery krążka.
To bardzo naturalny album. Są tutaj poruszające ballady o smutku i bólu, ale również lekkie, żartobliwe piosenki, bo taki jestem. Myślę, że te utwory odzwierciedlają stan mojego życia, pełną gamę nastrojów i wszystkiego, czym byłem - dodał cytowany przez Universal Music.
Nowe wydanie "Mr. Bad Guy" na winylu
Czterdzieści lat po premierze "Mr. Bad Guy" długoletni zespół realizatorów Queen, Justin Shirley-Smith i Joshua J. Macrae, opublikował nowe, jubileuszowe wydanie na półprzezroczystym zielonym winylu. Miks wykorzystuje technologie i środki, które nie były jeszcze dostępne w latach 80. Jednocześnie producent Shirley-Smith zaznacza, że "Mr Bad Guy 40th Anniversary" pozostaje spójne z wizją artystyczną Freddiego Mercury'ego.
Sięgnęliśmy po oryginalne taśmy wielośladowe. To kolekcja wspaniałych piosenek, a wokalna forma Freddiego jest absolutnie niezwykła. Nie chodziło o to, by brzmiało to tak, jak dziś by się to robiło, ale jak mogłoby brzmieć wtedy, gdyby dysponowali lepszą technologią i większą ilością czasu. I oczywiście to ogromny zaszczyt pracować przy czymkolwiek, co stworzył Freddie - zawsze podchodzimy do tego z najwyższym szacunkiem - spuentował (za Universal Music).
Jakie utwory na "Mr Bad Guy 40th Anniversary"? Poniżej szczegółowa lista:
Strona "A":
- "Let’s Turn It On"
- "Made In Heaven"
- "I Was Born To Love You"
- "Foolin’ Around"
- "Your Kind Of Lover"
Strona "B":
- "Mr. Bad Guy"
- "Man Made Paradise"
- "There Must Be More To Life Than This"
- "Living On My Own"
- "My Love Is Dangerous"
- "Love Me Like There’s No Tomorrow"
Utworu "Mr. Bad Guy" posłuchacie tutaj: