advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:
Włącz radio

Nieznane oblicze Mercury'ego. "Włożyłem w »Mr. Bad Guy« całe serce i duszę"

2 min. czytania
09.12.2025 16:57
Zareaguj Reakcja

Czterdzieści lat po premierze solowego debiutu Freddiego  Mercury'ego światło dzienne ujrzało jubileuszowe wydanie "Mr. Bad Guy". Album z 1985 roku nie bez powodu zapisał się złotymi zgłoskami w historii muzyki. To właśnie w monachijskim studiu narodziła się nowa odsłona legendy Queen.

Nowe wydanie "Mr Bad Guy"
fot. Materiały prasowe / Media.universalmusic.pl
  • Debiutancki solowy album Freddiego Mercury'ego ukazał się w 1985 roku.
  • Freddie nie zaprosił członków Queen do nagrań albumu.
  • Remastering na 40-lecie wykorzystuje nowoczesne technologie.

Rok 1985 przyniósł ze sobą legendarne dzieło popkultury, a mianowicie pierwszy solowy album Freddiego Mercury'ego, zatytułowany "Mr. Bad Guy". Dokładnie czterdzieści lat temu wokalista zespołu Queen oddał w ręce słuchaczy jedenaście autorskich utworów, w tym "I Was Born to Love You", "Living on My Own" czy "My Love Is Dangerous". Tym razem, wspólnie z producentem Reinholdem Mackiem, bogato czerpał z wpływów muzyki tanecznej, disco i popu. 

Rozwiąż quiz muzyczny. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...

Quiz: Quiz. Dopasujesz hit do daty? Za 16/20 bijemy brawo!

1/20 "Jolka, Jolka pamiętasz" to przebój, który został nagrany:

Historyczny debiut Freddiego Mercury'ego

Wydawnictwo "Mr. Bad Guy" z połowy lat 80. XX w. zaprezentowało zupełnie inne niż wówczas znane oblicze Freddiego Mercury'ego. Materiał na płytę powstawał przez kilka miesięcy w Musicland Studio w Monachium. Piosenkarzowi w dużej mierze zależało na autonomii, dlatego do udziału w nagraniach nie zaprosił muzyków z Queen.

Płytę współtworzyli perkusista Curt Cress, basista Stephan Wissnet, gitarzysta Paul Vincent, a także klawiszowiec Fred Mandel. Freddie Mercury pozwolił sobie na całkowitą swobodę tworzenia, nie stronił od eksperymentów ani odważnych aranżacji. "Włożyłem w »Mr Bad Guy« całe serce i duszę", mówił przy okazji premiery krążka.

To bardzo naturalny album. Są tutaj poruszające ballady o smutku i bólu, ale również lekkie, żartobliwe piosenki, bo taki jestem. Myślę, że te utwory odzwierciedlają stan mojego życia, pełną gamę nastrojów i wszystkiego, czym byłem - dodał cytowany przez Universal Music.

Nowe wydanie "Mr. Bad Guy" na winylu

Czterdzieści lat po premierze "Mr. Bad Guy" długoletni zespół realizatorów Queen, Justin Shirley-Smith i Joshua J. Macrae, opublikował nowe, jubileuszowe wydanie na półprzezroczystym zielonym winylu. Miks wykorzystuje technologie i środki, które nie były jeszcze dostępne w latach 80. Jednocześnie producent Shirley-Smith zaznacza, że "Mr Bad Guy 40th Anniversary" pozostaje spójne z wizją artystyczną Freddiego Mercury'ego.

Redakcja poleca
Sięgnęliśmy po oryginalne taśmy wielośladowe. To kolekcja wspaniałych piosenek, a wokalna forma Freddiego jest absolutnie niezwykła. Nie chodziło o to, by brzmiało to tak, jak dziś by się to robiło, ale jak mogłoby brzmieć wtedy, gdyby dysponowali lepszą technologią i większą ilością czasu. I oczywiście to ogromny zaszczyt pracować przy czymkolwiek, co stworzył Freddie - zawsze podchodzimy do tego z najwyższym szacunkiem - spuentował (za Universal Music).

Jakie utwory na "Mr Bad Guy 40th Anniversary"? Poniżej szczegółowa lista:

Strona "A":

  • "Let’s Turn It On"
  • "Made In Heaven"
  • "I Was Born To Love You"
  • "Foolin’ Around"
  • "Your Kind Of Lover"

Strona "B":

  • "Mr. Bad Guy"
  • "Man Made Paradise"
  • "There Must Be More To Life Than This"
  • "Living On My Own"
  • "My Love Is Dangerous"
  • "Love Me Like There’s No Tomorrow"

Utworu "Mr. Bad Guy" posłuchacie tutaj: 

Oglądaj