Hit lat 90. stworzył syn legendarnego muzyka. Nazwisko nie pomogło
9 grudnia 1969 roku na świat przyszedł Jakob Dylan. Światową popularność udało mu się zdobyć dzięki grupie The Wallflowers, na której czele stoi od prawie czterech dekad. To on napisał także jeden z największych hitów z jej repertuaru - kawałek "One Headlight". Z początku niewielu dostrzegało w utworze potencjał na przebój.
- 9 grudnia Jakob Dylan z The Wallflowers świętuje 56. urodziny.
- Piosenkarz napisał jeden z największych przebojów zespołu, zatytułowany "One Headlight".
- Taka historia kryje się za powstaniem hitu lat 90. Powstał, by wkupić się w łaski pewnego producenta.
Jakob Dylan urodził się 9 grudnia 1969 roku – a więc równo 56 lat temu. Muzyka była mu bliska od wczesnego dzieciństwa, a pierwsze kroki na estradzie stawiał jeszcze w szkole średniej. Świat usłyszał jednak o nim dopiero pod koniec lat 80. Właśnie wtedy piosenkarz powołał do życia zespół The Wallflowers. Na jego czele stoi do dziś.
Rozwiąż quiz. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Trudny quiz. Największe hity lat 90. Mistrz zgarnie 15/20!
Zbieżność nazwisk pochodzącego z Nowego Jorku artysty z Bobem Dylanem nie jest przypadkowa. Legendarny piosenkarz i laureat Nagrody Nobla jest ojcem wokalisty The Wallflowers. Dzisiejszy solenizant nigdy nie chciał jednak korzystać z koneksji, na jakiej mógł w związku z tym liczyć. Na sukces starał się pracować sam. Obecnie może się pochwalić wieloma hitami, które zapewniły mu dużą popularność.
Hit lat 90. dał im upragnioną sławę
The Wallflowers zyskali światowe uznanie po tym, jak na rynku ukazał się ich drugi krążek studyjny, zatytułowany "Bringing Down the Horse". Muzycy zostali dzięki niemu kilkukrotnie nominowani do Nagrody Grammy. Ostatecznie statuetkę otrzymali za hit "One Headlight". Powstał on w przełomowym dla zespołu momencie – po opuszczeniu wytwórni Virgin Records szukali bowiem nowych współpracowników, którzy mogliby wesprzeć ich w promocji.
Jakob Dylan od dłuższego czasu sądził już wtedy, że The Wallflowers zasługują na większe uznanie. Postanowił wobec tego powalczyć o względy pewnego cenionego w branży producenta - a wszystko to właśnie z pomocą piosenki "One Headlight". Nie wszystko poszło jednak po myśli artysty.
Tak zabiegał o względy znanego producenta. Z planów nic nie wyszło
Pracując nad "One Headlight" lider The Wallflowers nie miał zamiaru napisać przeboju. Zależało mu jedynie na współpracy z jedną konkretną osobę. Utwór stworzył po to, by zrobić na niej jak najlepsze wrażenie. Kiedy udało mu się spotkać z producentem i słuchali razem dema piosenki w aucie Dylana, zdawało mu się, że wszystko pójdzie jak po maśle.
Widziałem, jak się uśmiecha, i pomyślałem wtedy: "Mam go". Gdy skończyliśmy słuchać kawałka po raz trzeci, powiedział: "To może być coś. To może być naprawdę świetne". A potem odszedł i już nigdy więcej z nim nie rozmawiałem. Nigdy nie zadzwonił – wyjawił po latach Jakob Dylan w rozmowie ze "Spin".
Mimo że plan Dylana się nie powiódł, "One Headlight" urosło do rozmiarów hitu lat 90. Piosenkarz długo musiał jednak z tego powodu walczyć z oskarżeniami, że utwór napisał dla niego… jego ojciec. Teraz przyznaje jednak, że takie komentarze mu schlebiają.
Najlepsze w tym wszystkim jest to, że w ten sposób ludzie przyznają, że piosenka im się podoba. Mówią to wszystko, bo mają przeświadczenie, że jest na tyle dobra, że mógłby ją napisać Bob Dylan […]. To moje największe osiągnięcie – stwierdził w wywiadzie dla "Spin".