W latach 80. wszyscy go kochali. Pokażą, jak wyglądały jego ostatnie dni
David Bowie, jeden z najważniejszych muzyków lat 80., doczeka się nowego dokumentu. Channel 4, Dogwoof i Rogan Productions zekranizują ostatni rozdział w życiu piosenkarza. Jak zauważają twórcy: "Ten film pokazuje, jak w obliczu końca znalazł sposoby na przekraczanie granic i stworzenie czegoś transcendentnego". O czym będzie traktować dokument? Kiedy premiera? Poniżej prezentujemy szczegółowe informacje.
- David Bowie zmarł w wieku 69 lat 10 stycznia 2016 roku w Nowym Jorku.
- Piosenkarz chwilę przed śmiercią opublikował płytę "Blackstar".
- Stacja Channel 4 ma w planach nakręcić dokument o gwieździe.
Lada moment minie dziesięć lat od premiery ostatniego albumu w dyskografii Davida Bowiego, brytyjskiego piosenkarza, kompozytora i autora tekstów. Należy przypomnieć, że legenda rocka pozostawiła po sobie szereg przebojów, które po dziś dzień rozbrzmiewają w rozgłośniach radiowych. Zaledwie dwa dni przed śmiercią - 8 stycznia 2016 roku - muzyk oddał w ręce słuchaczy wydawnictwo fonograficzne, zatytułowane "Blackstar".
Rozwiąż quiz muzyczny. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Quiz. Dopasujesz hit do daty? Za 16/20 bijemy brawo!
Pokażą ostatnie chwile Bowiego
Według doniesień Deadline ostatni rozdział w karierze Davida Bowiego upamiętnią Channel 4, Dogwoof i Rogan Productions. Twórcy zapowiedzieli dokument pod roboczym tytułem "The Final Act", za sprawą którego przeniosą na szklany ekran ostatnie cztery lata z życia ikony lat 80.
90-minutowa produkcja będzie zawierać unikatowe wywiady z osobami, które znały i współpracowały z Davidem Bowiem. Nie zabraknie również relacji znanych osób, które zainspirowały się kunsztem piosenkarza.
Reżyserem dokumentu "The Final Act" jest Jonathan Stiasny ("Formula 1: Drive to Survive", "Breaking the Bird"), a producentem - laureat nagród Emmy i Rose d'Or, Dan Hall ("ABBA: Against the Odds", "Freddie Mercury: The Final Act").
David Bowie, czyli "zmartwychwstanie legendy"
"Ten tradycyjny dokument muzyczny celebruje triumf" - powiedział reżyser Jonathan Stiasny. "Podczas kręcenia tego filmu najbardziej zafascynowało mnie to, że ostatni rozdział w życiu Bowiego nie był końcem, lecz zmartwychwstaniem. Przekształcił porażkę w triumf, milczenie w objawienie, a ostatecznie śmierć w sztukę" - zaznaczył, jak podaje Deadline.
Jakimi cechami w szczególności wyróżniał się David Bowie? Zdaniem Shamindera Nahala, szefa działu relacji specjalistycznych w Channel 4, "Bowie był jednym z tych nielicznych artystów, których wyobraźnia nigdy nie przygasła". - Ten film pokazuje, jak w obliczu końca znalazł sposoby na przekraczanie granic i stworzenie czegoś transcendentnego - mówił dla cytowanego źródła.
Na ten moment nie ma dostępnych informacji na temat premiery "David Bowie: The Final Act".
Teledysk do przeboju "Blackstar" możecie zobaczyć poniżej: