Hit lat 80. i "stan wojenny w pigułce". To ukrywał Obywatel G.C.
W sierpniu 1989 roku premierę miał nie tylko film "Stan strachu", ale również album Grzegorza Ciechowskiego pod tym samym tytułem. Muzyczne arcydzieło Obywatela G.C. stanowi odważny komentarz do polskiej rzeczywistości politycznej. W poniższym artykule prezentujemy historię wydawnictwa, które na dobre zmieniło oblicze nadwiślańskiego rocka.
- "Stan strachu" ukazał się w 1989 roku – zarówno film, jak i płyta.
- Album Grzegorza Ciechowskiego wzbogacił historię polskiego rocka.
- Zdradzamy historię hitu lat 80. XX w.
Pod koniec lat 80. XX w. Janusz Kijowski, znany w tamtym okresie za sprawą głośnych produkcji "Indeks", "Kung-fu" czy też "Głosy", postanowił przenieść na wielki, kinowy ekran historię aktora debiutującego na deskach stołecznego teatru. Reżyser we współpracy ze scenarzystą Cezarym Harasimowiczem akcję "Stanu strachu" osadził na tle dramatycznych wydarzeń z grudnia 1981 roku. W głównych rolach wystąpili zaś Wojciech Malajkat, Anna Majcher, Henryk Talar oraz wspomniany wcześniej Cezary Harasimowicz.
Rozwiąż quiz o polskiej muzyce lat 80. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Quiz. Polskie hity lat 80. Jeśli pamiętasz PRL, musisz znać te tytuły!
Janusz Kijowski o kulisach "Stanu strachu"
Janusz Kijowski w wywiadzie udzielonym Januszowi Wróblewskiemu opowiadał o kulisach pracy nad produkcją. "Rzeczywistość stanu wojennego za oknem [...] nie wyglądała przecież tak, jak w moim filmie czy na telewizyjnym ekranie bohatera. To jest stan wojenny w pigułce, bardziej przypominający Chile niż to, co zrobił Jaruzelski w Polsce" – wskazał, jak podaje serwis Culture.pl.
Premiera "Stanu strachu" odbyła się w sierpniu 1989 roku, co więcej, w tym samym czasie do dystrybucji trafił album muzyczny pod tym samym tytułem. Oczywiście mowa o materiale Grzegorza Ciechowskiego, działającego od 1986 roku pod pseudonimem Obywatel G.C.
Historia albumu Obywatela G.C.
Zdaniem Łukasza Mańczyka, dzięki albumowi "Stan strachu": "Obywatel G.C. daje się poznać m.in. jako obserwator wojny polsko-polskiej (»Ja Kain Ty Abel«)" (cytat za Muzeum Piosenki Polskiej w Opolu). Legenda polskiego rocka nie stroniła od nowatorskich rozwiązań, śmiało korzystała z dialogów, dźwięków, a nawet muzyki, pochodzących z filmu Janusza Kijowskiego.
Ja tę płytę inaczej traktuję – w kategorii muzyki filmowej... Byłem wtedy bardzo zajęty filmem i nie miałem czasu na nagranie płyty z piosenkami, która byłaby moim kolejnym krokiem. Dlatego traktuję tę płytę jako taki przystanek. Ale uważam ją w pewnym sensie za ważną. Nie lubię, jak coś przepada... Tyle rzeczy przepada, jak się coś robi dla filmu – muzyka pozostaje w filmie w ilościach śladowych. Przy zgraniu często reżyser rezygnuje z najważniejszych fraz na rzecz trzeciorzędnych efektów - mówił w rozmowie z Wiesławem Królikowskim, jak czytamy na stronie GrzegorzCiechowski.pl.
Co ciekawe, kiedy Grzegorz Ciechowski komponował muzykę do filmu "Stan strachu", raz po raz odwiedzał Wrocław. Wszystko, aby wziąć udział w debiucie fabularnym Bogusława Lindy. Lider Republiki wcielił się w postać "Uśmiechniętego", wysłannika pani Grażyny.