Włącz radio

Panasewicz krótko o aresztowaniu podczas koncertu. "Nie przypominam sobie"

2 min. czytania
20.12.2025 12:00
Zareaguj Reakcja

Janusz Panasewicz w jednym z ostatnich wywiadów wrócił wspomnieniami do pamiętnego koncertu Lady Pank. Podczas występu w Hali Ludowej we Wrocławiu interweniowała milicja. Przerwano wydarzenie, a w pomieszczeniu rozpylono gaz. Wokalista skomentował również rzekome aresztowanie, do którego miało wówczas dojść.

Janusz Panasewicz o dawnym koncercie Lady Pank
fot. Wikimedia Commons / Mateusz Kopeć / CC BY-SA 4.0
  • Janusz Panasewicz opowiedział historię jednego z dawnych koncertów Lady Pank.
  • Podczas występu we Wrocławiu interweniowała milicja.
  • Mundurowi przerwali koncert, rozpylając w pomieszczeniu gaz.

Lady Pank to jeden z zespołów, które słynęły z antysystemowej twórczości. Nic więc dziwnego, że ich koncerty niejednokrotnie odbywały się w asyście milicji. Jedno z wrocławskich wydarzeń zostało nawet drastycznie przerwane. Janusz Panasewicz odniósł się do rzekomego aresztowania, do jakiego miało wtedy dojść.

Rozwiąż quiz muzyczny. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...

Quiz: Quiz. Ikoniczne hity Lady Pank. Wstyd nie znać 50 proc.

1/20 Słowa "Myślisz może, że więcej coś znaczysz / Bo masz rozum, dwie ręce i chęć" są z piosenki:

Lady Pank zatrzymywani przez milicję

Netflix realizuje film, przedstawiający historię współzałożyciela Lady Pank Jana Borysewicza. Promocja dokumentu to zatem idealna okazja do wspominek. Już z zapowiedzi przedstawionej przez producenta wiadomo, że film rozpocznie się od sceny konfliktu z milicją.

Redakcja poleca
Film rozpoczyna się od wydarzeń z 1983 roku. Lider zespołu Lady Pank, Jan Borysewicz, wchodzi na scenę wbrew zakazowi komunistycznej milicji, która chce ocenzurować jego utwór. Koncert zostaje przerwany, a muzycy aresztowani - czytamy na stronie Netfliksa.

Janusz Panasewicz o aresztowaniu podczas koncertu

W jednym z ostatnich wywiadów udzielonych magazynowi "Teraz Rock" Janusz Panasewicz odniósł się do treści przytoczonej zapowiedzi. Faktycznie, atmosfera między milicjantami a zespołem bywała napięta. Jednakże samego aresztowania muzyk sobie nie przypomina.

Redakcja poleca
Zdarzało się, że milicja gdzieś stała. Pamiętam taki koncert we Wrocławiu, który został przerwany, bo puściła gaz. Wróciliśmy, jak milicja opuściła Halę Ludową. Ale nie przypominam sobie, żebym został aresztowany - mówił Panasewicz.

Źródło: Netflix, "Teraz Rock"