Polacy miażdżą "Lalkę" Netflixa. "Chyba nie czytali powieści"
"Lalka" trafiła na Netflix. Serial bazujący na powieści Bolesława Prusa budzi ogromne emocje wśród Polek i Polaków. W sieci nie brakuje komentarzy recenzujących produkcję tej platformy. "Miało być chyba niekonwencjonalnie, a wyszło nieczytelnie" - brzmi jeden z komentarzy.
- Serial "Lalka" już na Netflixie. 16 września platforma udostępniła głośne dzieło.
- Produkcja budzi ogromne emocje w sieci. Nie brakuje słów krytyki.
- Widzowie zarzucają produkcji braki, kontrowersje czy brak lektury książki.
Netflix z rozmachem promował swoją nową wersję "Lalki", ale jeszcze przed premierą serial wzbudził ogromne emocje. Część widzów zarzuciła twórcom nadmierne uwspółcześnianie klasyki Bolesława Prusa, a komentarze w sieci okazały się wyjątkowo ostre. Nie brakuje opinii, że nowa produkcja ma z literackim pierwowzorem niewiele wspólnego.
Rozwiąż quiz. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Kartkówka z lektur. "Krzyżacy" czy "Lalka"? Ty odpadniesz już na 4. pytaniu!
Kontrowersje zaczęły się jeszcze przed premierą serialu. Netflix promował bohaterów "Lalki" hasłami zaczerpniętymi ze współczesnego języka internetowego. Taka forma promocji nie przypadła do gustu wielu internautom. W mediach społecznościowych szybko pojawiła się fala krytyki. Niektórzy komentujący pisali, że twórcy na siłę próbują przemawiać językiem młodszego pokolenia. Inni oceniali kampanię jako niezrozumiałą lub wręcz żenującą.
To nie jest "Lalka", którą pamiętamy ze szkoły
Po premierze okazało się, że kontrowersje nie dotyczyły wyłącznie marketingu. Recenzenci zwracają uwagę, że serial jest raczej reinterpretacją niż klasyczną ekranizacją powieści. Sama Izabela została przedstawiona jako znacznie bardziej wyrazista i buntownicza bohaterka niż w powieści. W serialu pojawiają się także elementy thrillera psychologicznego, kryminału czy czarnej komedii.
Za serial odpowiadają Paweł Maślona, Paweł Demirski i Jagoda Dutkiewicz. Produkcja liczy sześć odcinków i od początku była przedstawiana jako nowoczesne spojrzenie na klasyczną powieść. Twórcy zachowali główną oś fabularną, czyli historię uczucia Wokulskiego do Łęckiej oraz konflikt klasowy, jednak znacząco rozbudowali wiele pobocznych wątków. Dla części widzów to interesujące odświeżenie znanej historii. Dla innych zbyt dalekie odejście od literackiego pierwowzoru.
Internauci piszą na temat produkcji:
Czy dzisiejsze filmy wszystkie muszą być z przekleństwami? Żenada.
Scenarzysta i reżyser chyba nie czytali powieści... Ledwo zmęczyłem pierwszy odcinek. Zastanawiam się czy wogóle zaczynać drugi...
Po połowie pierwszego odcinka odechciewa się oglądania. Bełkocząca, rozwrzeszczana wieśniaczka, a nie arystokratka. Dramat!
Czy wszystko dzisiaj trzeba skazić propagandą poprawności politycznej?
Zobacz oficjalny zwiastun produkcji:
Źródła: ZlotePrzeboje.pl, Facebook Netflix Polska, Do Rzeczy, Trójmiasto.pl