Włącz radio

To wcale nie on miał być Terminatorem. "Wtedy wszyscy go kochali"

2 min. czytania
17.09.2026 10:00
Obserwuj nas na Google

Dziś trudno wyobrazić sobie film "Terminator" bez Arnolda Schwarzeneggera. Tymczasem podczas przygotowań do produkcji z 1984 roku wcale nie było pewne, że to właśnie austriacki kulturysta wcieli się w postać bezwzględnej maszyny z przyszłości.

Arnold Schwarzenegger
fot. kadr z filmu "Terminator"
  • Arnold Schwarzenegger zasłynął rolą Terminatora w połowie lat 80.
  • Nie wszyscy wiedzą, że mało brakowało, a rolę dostałby ktoś inny.
  • Rolę cybernetycznego zabójcy proponowano wielu gwiazdom.

W 1984 roku Arnold Schwarzenegger stworzył postać, która na zawsze zmieniła kino science fiction. Trudno bowiem wyobrazić sobie, aby Terminatora mógł zagrać ktoś inny. Nim jednak aktor stanął przed kamerą, początkowo reżyser filmu, James Cameron, rozważał kilku innych kandydatów do roli słynnego cyborga. Przez lata wokół castingu narosło mnóstwo legend.

Rozwiąż quiz. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...

Quiz: Quiz PRL. Poznajesz ten film? Jesteś mistrzem, jeśli zgadniesz 12/20

1/20 Z jakiego filmu pochodzi ten kadr?

Arnold Schwarzenegger nie był jedynym kandydatem. Kto mógł zagrać Terminatora?

James Cameron początkowo w tytułowej roli widział swojego przyjaciela, Lance’a Henriksena. Według pierwotnej koncepcji reżysera Terminator miał wyglądać zwyczajnie, by mógł się wtopić w tłum. Pomysł ten jednak odrzucono.

Redakcja poleca

W międzyczasie, podczas prac nad projektem, rolę cybernetycznego zabójcy proponowano m.in. takim aktorom jak Sylvester Stallone czy Mel Gibson, jednak obaj odrzucili tę propozycję. Sugerowano także, aby Terminatora zagrał O.J. Simpson.

To rzeczywiście wyszło z moich ust. W tamtym czasie O.J. Simpson wystąpił w jednej z tych reklam Hertz, w której przeskoczył ladę i pobiegł po wynajęty samochód. To był cały ten sportowy element, który moim zdaniem powinien znaleźć się w "Terminatorze" – mówił współzałożyciel wytwórni Orion Pictures, w której powstał film, Mike Medavoy w rozmowie z "Entertainment Weekly" w 2014 roku.

James Cameron odrzucił ten pomysł niemal natychmiast. Jak tłumaczył po latach, Simpson wydawał mu się zbyt sympatyczny i budził zaufanie widzów. "Wtedy wszyscy go kochali i, jak na ironię, to właśnie było częścią problemu" – przyznawał. Reżyser nie potrafił uwierzyć, że publiczność zaakceptuje go jako bezwzględnego mordercę.

Redakcja poleca

Dziś z 1984 roku to klasyka kina. On stworzył kultową postać

Nazwisko Schwarzeneggera miało pojawiać się w rozmowach o obsadzie "Terminatora" niemal od początku prac nad projektem. Przedstawiciele aktora nie byli jednak przekonani do powierzenia mu roli czarnego charakteru. Aktor był świeżo po sukcesie "Conana Barbarzyńcy" i uważało, że warto powierzyć mu rolę Kyle’a Reese’a, bohatera walczącego z maszyną. James Cameron miał jednak wątpliwości.

Według późniejszych wspomnień reżysera, ten uważał, że jeśli Schwarzenegger zagra Reese’a, trzeba będzie znaleźć jeszcze bardziej imponującego fizycznie aktora do roli Terminatora. Jak więc podjęto ostateczną decyzję? Przełom nastąpił podczas spotkania Camerona ze Schwarzeneggerem.

Redakcja poleca

Reżyser wspominał później, że już po kilku minutach rozmowy zaczął wyobrażać sobie Austriaka jako bezwzględnego cyborga. Jego postura, sposób poruszania się i charakterystyczny akcent sprawiały, że idealnie pasował do postaci maszyny udającej człowieka.

Zobacz fragment filmu "Teminator":

Oglądaj

Źródło: ZlotePrzeboje.pl, filmweb.pl, vice.com, cheatsheet.com, collider.com