advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:
Włącz radio

Southern gothic, czyli świat, który się rozpada. Oto jego królowa

5 min. czytania
27.01.2025 11:39
Zareaguj Reakcja

Ethel Cain to obecnie jedna z przodujących artystek muzycznego nurtu southern gothic. Jednak czym właściwie jest ten ostatni? Jedni widzą w nim rodzaj estetyki z TikToka czy Tumblra, inni – prawdziwą sztukę, przeszywającą na wskroś serce i umysł.

Ethel Cain to prawdziwa ikona południowego gotyku
fot. Kadr z teledysku / YouTube @Ethel Cain
  • Ethel Cain to jedna z czołowych piosenkarek, które działają w podgatunku southern gothic.
  • Ten nurt artystyczny czerpie z kultury amerykańskiego południa i przechodzi "drugą młodość". 
  • Jak twierdzi sama Cain, istnieją dwa rodzaje południowego gotyku: "teatralny" i "prawdziwy". 

Ethel Cain naprawdę nazywa się Hayden Silas Anhedönia. Jej upodobanie do nurtu southern gothic – lub w wersji polskojęzycznej: południowego gotyku – nie wynika z fascynacji południowymi stanami USA. Przyszła bowiem na świat w Tallahassee na Florydzie, do tego w wielodzietnej rodzinie baptystów. 

Na ścianie flaga i krzyż

Pierwszy kontakt Ethel Cain z muzyką miał miejsce w... kościele. Nie jest to nic niezwykłego dla dziewczynki wychowywanej na prowincji amerykańskiego południa. Zwłaszcza jeśli jej rodzina pozostaje w ścisłej relacji z religią zinstytucjonalizowaną. "Całe moje życie to zawsze śpiewanie, zawsze, zawsze muzyka przez cały czas", przytacza wypowiedź piosenkarki Maxine Wally, autorka artykułu "Ameryka Ethel Cain". 

Ethel Cain dorastała otoczona kultem Boga i... amerykańskiej flagi. Chociaż już jako dorosła kobieta i dojrzała artystka deklarowała, że nie jest patriotką, motyw amerykańskich barw narodowych wielokrotnie przeplatał się w jej twórczości, a nawet – na scenie.

Sama Ethel Cain pozostaje świadoma tej dwoistości, mającej źródło, tłumaczy, w jej dzieciństwie. Aby oswoić "demony przeszłości", Cain dokonuje trawestacji symboli religijnych i patriotycznych. A że jest przy okazji artystką, robi to również poprzez piosenki oraz towarzyszącą im oprawę. Tak, mówi wprost, pragnie zdobyć władzę nad tym, czym przez lata sama była tłamszona. 

Gdy dorastałam, wpajano mi i mojemu rodzeństwu: "Nie pozwól, aby flaga dotknęła ziemi. Nie pozwól, aby się pobrudziła, wyblakła lub podarła. Nie wieszaj jej do góry nogami". Mam na sobie naszyjnik z krzyżem i koszulkę z amerykańską flagą i nie jestem wielką fanką żadnego z nich. Po prostu trzymam je tak blisko serca, jak to możliwe, na swój sposób, aby być ponad nimi. Myślę, że dlatego tak dużo o tym mówię w mojej sztuce, ponieważ łatwiej jest zyskać przewagę: nie pozbędę się ciebie, więc równie dobrze mogę mieć nad tobą tę władzę – przytacza ponownie Maxine Wally w swoim tekście. 

Oglądaj

Southern gothic, czyli świat, który się rozpada

Jednak nie da się zrozumieć, dlaczego to Ethel Cain dla wielu słuchaczy stała się królową południowego gotyku bez zrozumienia, co właściwie kryje się pod tym pojęciem. Przede wszystkim ten prąd artystyczny narodził się na długo przed samą Cain i na dodatek nie jest wcale najpowszechniejszy w muzyce. Nie można też sprowadzić go do czystej estetyki, gdzie królują "opuszczone kościoły, wszechobecny smutek i romantyzm", jak słyszymy na jednym z filmików na oficjalnym profilu Newonce na TikToku. 

Historia southern gothic sięga korzeniami do jednego z najbardziej traumatycznych wydarzeń historii – nie tylko amerykańskiego południa, ale Stanów Zjednoczonych w ogóle. Mowa bowiem o wojnie secesyjnej (1861–1865). Przegrana Konfederacji była prawdziwym szokiem dla zrzeszonych w nią krajów, z której z trudem otrząsały się kolejne pokolenia. Ta trauma społeczno-kulturowa, podaje dalej Newonce, stanowiła żyzny grunt dla południowego gotyku

Po southern gothic, nazywany określany w tych przypadkach również nierzadko, acz mylnie, "mrocznym romantyzmem", sięgali np. William Faulkner czy Tennessee Williams – oczywiście mowa o elementach, nie czystym gatunku sensu stricte. Jeśli zaś chodzi o bardziej współczesne przykłady literackie, jeszcze kilka lat temu rekordy popularności bił serial – a wcześniej książka Gillian Flynn, na podstawie której powstał – "Ostre przedmioty". Wizja rozpadającego się na naszych oczach świata pełnego ludzi, którzy z uporem kultywują przebrzmiałe tradycje, tak wpisuje się w przesłanie Ethel Cain, że nie dziwią liczne fanowskie przeróbki z klipami z produkcji i utworami tej artystki. 

Oglądaj

Hayden kontra reszta świata 

Skoro jednak teorię mamy już za sobą, wróćmy do Ethel Cain. Można pokusić się o myśl, że piosenkarka ma swoistą "love-hate relationship" ze swoją tożsamością Amerykanki z Południa. Trudno bowiem określić południowy gotyk nurtem, który schlebia gustom tej części mieszkańców Stanów Zjednoczonych, która hołduje resentymentom i widzi w "Przeminęło z wiatrem" list miłosny do raju utraconego. 

Cóż, sama biografia Ethel, a właściwie Hayden, to słodko-gorzka historia o odchodzeniu od ideałów, w których było się wychowywanym. Opowieść ma swój początek w ciągotach do "zakazanej" w bogobojnym domu rodzinnym artystki muzyki. Na "czarnej liście" znajdował się m.in. southernrockowy Lynyrd Skynyrd, odkrywany przez nastolatkę oraz jej rodzeństwo w tajemnicy przed matką i ojcem. Jednak nie tylko gust muzyczny różnił dorastającą dziewczynę od najbliższego otoczenia. 

Pobierająca lekcje gry na pianinie córka bogobojnych baptystów zaczęła powoli odkrywać, że nie jest, jak sądziło całe otoczenie, łącznie z nią samą... chłopcem. Posiadanie transseksualnego dziecka okazało się przerastać część jej rodziny, nie mówiąc o mieszkańcach prowincjonalnego i "porządnego" Tallahassee. – Byliśmy podzielonym domem. To ja kontra całe moje miasto – cytuje piosenkarkę Maxine Wally. 

Szczęśliwie dla młodej artystki, zdążyła już zakończyć przygodę z obowiązkową edukacją, z której to okazji rodzice oraz dziadkowie kupili jej iPod i MacBook. Sprzęt elektroniczny nie posłużył Ethel Cain w głównej mierze, na co liczyli bliscy, do nauki w collage'u, ale – tworzenia pierwszych utworów muzycznych. 

"Preacher’s Daughter", a więc Ethel Cain obnaża duszę

Debiutancki album studyjny Ethel Cain, czyli "Preacher’s Daughter"ujrzał światło dzienne w 2022 roku. Poprzedziły go liczne epki, autopromocja m.in. za pośrednictwem serwisu Tumblr, gdzie po dziś dzień jest aktywna, aż po odkrycie przez poważnych producentów. Uwagę słuchaczy przykuły zwłaszcza takie single jak m.in. "American Teenager", "Family Tree" czy "Ptolemaea". Samo wydawnictwo zaś promowała piosenka "Gibson girl". 

Klimat amerykańskiego południa można odnaleźć choćby w piosence "Televangelism". Tytuł nie bez powodu nawiązuje do szczególnie popularnej w tamtym regionie formy szerzenia przekonań religijnych. Jak na rasową artystkę przystało, pisząc tę piosenkę Ethel Cain sięgnęła do własnych trzewi i przywołała wspomnienia z dzieciństwa, a dokładnie – chwil spędzonych z babcią, kiedy obie oglądały jednego z południowych baptystycznych kaznodziei. Dziewczynka wysłuchiwała, że musi czym prędzej nawrócić się, o ile rzecz jasna nie chce trafić prosto do piekła. 

Kiedy byłam dzieckiem, moja babcia oglądała [południowego baptystycznego kaznodzieję ewangelistę - przyp. red.] Billy'ego Grahama [...]. Dorastałam w kościele, więc nie są mi obcy pastorzy i kaznodzieje albo słuchanie mężczyzn krzyczących z ambony o Bogu, piekle, ogniu i siarce – przytacza wypowiedź samej Ethel Cain Maxine Wally ("Ameryka Ethel Cain").

Oglądaj

Błogosławiona córka Kaina

To nie jedyny zresztą raz, gdy Ethel Cain odwołuje się na płycie do nurtu gotyckiego południa. Przeciwnie, w jej tekstach wielokrotnie przewijają się krzyże, ból, mrok, cierpienie i wiara. W "Family Tree (Intro)" Cain śpiewa m.in.: "Te krzyże na całym moim ciele" i, jakby w zawoalowany sposób podsumowując własne dzieciństwo oraz okres dorastania: "Jezus zawsze mógł wyprzeć się ojca. Ale nie mógł uciec od krwi swojej matki". W "Ptolemaea" zaś pada: "Błogosławione córki Kaina, skazane na wieczne cierpienie poprzez grzechy ich ojców, popełnione długo przed ich poczęciem" (wszystkie tłumaczenia piosenek za serwisem Tekstowo).

Cały "Preacher’s Daughter" to swoisty list miłosny Ethel Cain do amerykańskiego południa. Ale nie tego z kowbojskimi kapeluszami, rodeo, tańcem przy dźwiękach country, zamieszkanego przez głęboko wierzących, serdecznych ludzi o gościnnych sercach i kochających rodzinę. Przeciwnie, Cain ukazuje inną stronę monety, tego brzydkiego, gorszego bliźniaka, o którym jej rodacy starają się zapomnieć na co dzień, ponieważ nie ma nic, czym można pochwalić się przed światem.  

Znamienne jest to, że Ethel Cain, w swojej artystycznej personie ucieleśniająca gotyckie południe, to właśnie Kaina wybrała sobie na patrona. Nie tylko przyjęła jego imię za nazwisko, lecz także wydała "Preacher’s Daughter" we własnej wytwórni pod nazwą... Córki Kaina (ang. "Daughters of Cain"). Ale czy dobrej i złej strony południa, słonecznej i mrocznej, nie można porównać do właśnie biblijnych synów Adama i Ewy? 

Oglądaj

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na ZłotePrzeboje.pl!