advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:
Włącz radio

Spór na linii Wyszkoni-Konkol trwa. "Musiałam podjąć kroki prawne"

3 min. czytania
01.02.2026 21:19
Zareaguj Reakcja

Od lat relacje między Anią Wyszkoni a Adamem Konkolem są niezwykle napięte. Można wręcz mówić o konflikcie, a kością niezgody jest prawo do wykonywania hitów zespołu Łzy przez jego byłą wokalistkę. W nowym wywiadzie artystkę poproszono o ponowne odniesienie się do sprawy. Wyszkoni mówiła o zdecydowaniu się na ostateczny krok.

Spór na linii Ania Wyszkoni-Adam Konkol wciąż trwa. To zrobiła była wokalistka Łez
fot. Wojciech Pędzich / CC-BY-SA-4.0 / Wikimedia Commons
  • Ania Wyszkoni obok swoich solowych hitów do dziś wykonuje także przeboje zespołu Łzy, choć odeszła z niego w 2010 r.
  • Sprzeciwia się temu gitarzysta i główny kompozytor Łez, Adam Konkol, co doprowadziło do wieloletniego konfliktu.
  • Wokalistka przyznała, że konflikt ten wszedł na drogę sądową.

Zanim Ania Wyszkoni wylansowała solowo hity pokroju "Czy ten pan i pani" oraz "Wiem, że jesteś tam", była gwiazdą formacji Łzy. Z nią podbijała listy przebojów choćby w hitach "Agnieszka już dawno", "Oczy szeroko zamknięte" i "Narcyz się nazywam".

Rozwiąż quiz o Łzach i Varius Manx. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...

Quiz: Łzy czy Varius Manx? Tylko orzeł zgarnie 15/15!

1/15 Z czyjego repertuaru pochodzi hit "Narcyz się nazywam"?

Wokalistka odeszła ze wspomnianej formacji ponad 15 lat temu, ale przeboje Łez do dziś można usłyszeć na  jej koncertach. Przeciwko temu sprzeciwia się gitarzysta i główny kompozytorowi grupy, Adam Konkol. Nie raz z tego powodu publicznie robił przytyki w kierunku Wyszkoni.

Ania Wyszkoni i Adam Konkol są w sporze od dawna

Jakiś czas temu Adam Konkol stwierdził na Facebooku, że "trudno mu zrozumieć i zaakceptować" fakt, że Ania Wyszkoni wciąż śpiewa hity Łez. W tym - "Agnieszkę", "którą on napisał" i "która od zawsze kojarzy się z zespołem Łzy".

Redakcja poleca
W wywiadach mówiła, że "wyrosła z repertuaru zespołu Łzy". Rozumiem - ambicja, chęć tworzenia czegoś własnego [...]. Taka decyzja wymaga [...] konsekwencji [...]. Dlatego boli mnie, że tak głośno mówiono o odcięciu się od mojej twórczości, a teraz, gdy to wygodne, znów po nią sięga się, jakby nigdy nic. W moim odczuciu prawdziwe ambicje polegają na budowaniu własnej drogi, a nie na powrocie do cudzego dorobku, gdy własny przestaje wystarczać - pisał.

Potem było głośno o tym, że Adam Konkol uderzył w Anię Wyszkoni pod jednym z nagrań na TikToku. Napisał wówczas o jej występie:

Nie widać majtek, to nie oglądam. Fajne te trąbki, takie... stare... miłego dnia.

Była wokalistka zespołu Łzy nie wytrzymała

Ostatnio Ania Wyszkoni pojawiła się z "Dzień dobry TVN". Podczas rozmowy powrócił temat sporu o wykonywanie przebojów zespołu Łzy. Artystka najpierw stwierdziła, że "nie chce o tym mówić", żeby nie "napędzać tej medialnej machiny".

Potem jednak stanowczo wskazała, że nie zamierza ulegać Adamowi Konkolowi i sięgnie po klasyki Łez także na swojej najbliższej trasie koncertowej.

Nie będę się blokować, bo jeden człowiek sobie coś wymyślił - oznajmiła.
Redakcja poleca

Ania Wyszkoni dodała, że przez długi czas wolała unikać konfrontacji z Adamem Konkolem, ale ostatecznie miarka się przebrała, stąd wszystko skończyło się na drodze sądowej. Jak tłumaczyła:

Zawsze powtarzam, że to nie jest moja walka i bardzo niechętnie w ogóle wchodzę w ten temat. Przez długi czas byłam cierpliwa i odsuwałam to od siebie. Niestety, przyszedł moment, kiedy musiałam podjąć kroki prawne. W tej chwili sprawą zajmują się prawnicy.

Źródła: profil Adama Konkola na Facebooku, "Dzień dobry TVN"