Włącz radio

Strasburger o mało nie zrezygnował z "Familiady". "Ujma na honorze"

2 min. czytania
11.03.2025 18:38
Zareaguj Reakcja

Karol Strasburger od ponad trzech dekad jest twarzą kultowego teleturnieju TVP – "Familiada". Większości Polaków nierozerwalnie kojarzy się bowiem z tym programem. Czy czuje się jego gwiazdą? Jak traktuje uczestników? 77-latek nie zamierzał owijać w bawełnę. 

Karol Strasburger o statusie gwiazdy. Prowadzący "Familiady" już tego nie kryje
fot. VIPHOTO / East News
  • Karol Strasburger najpierw zdobył uznanie jako aktor, zanim zaczął prowadzić "Familiadę".
  • 77-latek ostatnio przyznał wprost, jakie ma podejście do uczestników programu TVP.
  • Wypowiedział się też nt. swojego gwiazdorskiego statusu.

Karol Strasburger prowadzi teleturniej "Familiada" od samego początku, a więc od września 1994 r. Rzucający sucharami gospodarz programu opartego na amerykańskim formacie "Familiy Feud" wydaje się niezastąpiony w tej roli. Jednak, jak wiadomo, zanim trafił do TVP, był już cenionym aktorem. 

Rozwiąż quiz o kultowych polskich teleturniejach. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...

Quiz: Quiz. Kultowe polskie teleturnieje. Pamiętasz je? Udowodnij!

1/20 Jaki program prowadzi prezenter ze zdjęcia?

Karol Strasburger o statusie gwiazdy 

Karol Strasburger w 1971 r. ukończył warszawską Państwową Wyższą Szkołę Teatralną. Karierę aktorską rozpoczął rok wcześniej od udziału w serialu "Kolumbowie". Przepustką do sławy okazały się dla niego w połowie lat 70. słynne "Polskie Drogi" oraz "Noce i dnie".  

Kiedy blisko 31 lat temu TVP zaproponowała mu prowadzenie "Familiady", początkowo był sceptyczny. "Pomponikowi" zdradził, że "długo się zastanawiał, czy da radę to robić". Dodatkowo ziarno niepewności zasiali w nim znajomi.

Redakcja poleca

W rozmowie z ShowNews Karol Starsburger przyznał wprost, że "część ludzi mu odradzała, mówiąc, że aktor z takim dorobkiem nie powinien się tym zajmować, że prowadzenie teleturnieju to ujma na honorze".

Poza tym ten amerykański styl, na podstawie którego kręciliśmy nasz format, nie do końca mi odpowiadał. To było dla mnie za bardzo krzykliwe i chciałem prowadzić to po swojemu. Na szczęście od Niny Terentiew dostałem zielone światło, żeby znaleźć własną drogę w tym programie – dodał. 

Tak prowadzący "Familiady" traktuje uczestników 

Karol Strasburger na łamach "Faktu" nie krył, że "faktycznie może powiedzieć, iż program TVP ma jego twarz". Czy więc 77-latek czuje się główną gwiazdą teleturnieju "Familiada"? O tym opowiedział w ostatnim wywiadzie, którego udzielił Katarzynie Burzyńskiej.

Redakcja poleca

We wspomnianej rozmowie podkreślał stanowczo, że wbrew temu, jak postrzega go wiele osób, on sam nie widzi siebie jako gwiazdy kultowej "Familiady". Karol Strasburger odniósł się też do tego, jak traktuje uczestników.  

Ja w głowie sobie ułożyłem inaczej, moja rola jest taka usługowa, ja jestem od tego, żeby ci ludzie byli najważniejsi, żeby się dobrze poczuli, żeby im było wygodnie i żeby zapomnieli, przynajmniej na ten czas, że są w telewizji i że to jest jakiś ważny temat – podsumował.

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na ZlotePrzeboje.pl!