Tak Muniek potraktował Sidneya Polaka. Szokująca prawda wyszła na jaw
Sidney Polak po przeszło trzech dekadach rozstał się z T.Love. Początkowo decyzja o zakończeniu współpracy wydawała się polubowna. Wychodzi jednak na to, że muzyk został zwolniony w niezbyt eleganckich okolicznościach. Takiego SMS-a miał otrzymać od lidera zespołu Muńka Staszczyka.
- Sidney Polak po przeszło 30 latach zakończył współpracę z T.Love.
- Informację o rozstaniu opublikowano w social mediach kilka dni temu.
- Muzyk ujawnia kulisy odejścia z zespołu. Miał zostać zwolniony poprzez SMS-a.
Sidney Polak oficjalnie poinformował o zakończeniu współpracy z T.Love kilka dni temu. "Pierwsze uczucie - szok a chwile później - ogromna ulga" - napisał wówczas w social mediach. Chociaż okoliczności rozstania wydawały się pokojowe, muzyk ujawnia nowe szczegóły. Perkusista miał zostać zwolniony za pośrednictwem SMS-a.
Rozwiąż quiz muzyczny. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Quiz. Kombii czy T.Love? Muzyczny maniak zgarnie 18/20
Sidney Polak o kulisach rozstania z T.Love
Polak w szeregach T.Love występował od 1990 roku. Stażem był zatem młodszy jedynie od Muńka Staszczyka. Niedawny koncert w Lublinie okazał się jednak ostatnim. 8 grudnia w mediach społecznościowych obu stron pojawiły się oficjalne oświadczenia, dotyczące zakończenia współpracy.
Dziś jednak nadszedł moment, w którym nasze drogi artystyczne i zawodowe się rozchodzą. Chcę bardzo podziękować Jarkowi za tę wielką wspólną przygodę, setki, a może i tysiące koncertów, fantastyczne płyty i zawsze duży profesjonalizm - brzmiał fragment oświadczenia wydanego przez T.Love.
Muniek Staszczyk zwolnił go przez SMS-a?
Sidney Polak w jednym z ostatnich wywiadów zdradził nowe szczegóły dotyczące sytuacji. Jak się okazuje, perkusista miał zostać zwolniony przez Muńka Staszczyka za pośrednictwem SMS-a. Według jego relacji wiadomość otrzymał na krótko przed opublikowaniem posta w sieci. W treści znalazł zadziwiającą argumentację.
W wiadomości Muniek swoją decyzję umotywował tym, że miałem kilka lat temu jakiś pozamuzyczny konflikt z kolegami, którzy wrócili niedawno do składu, i że robi to dla dobra zespołu. Dziwne tłumaczenie, którego kompletnie nie rozumiem - powiedział w rozmowie z Onetem.
Według Sidneya Polaka nic nie wskazywało na kryzys.
Jeszcze niedawno wszystkim pisał, że się cieszy na nową płytę i że gramy w tym składzie co najmniej do końca jej promocji. To oczywiście jego zespół, ale ustalenia w tak poważnym przedsiębiorstwie, jakim jest T.Love, coś znaczą - dodał.