Włącz radio

Tak Muniek Staszczyk potraktował dziennikarkę. "To jest chore"

2 min. czytania
27.01.2025 21:12
Zareaguj Reakcja

Muniek Staszczyk jest ikoną polskiej muzyki. Lider T.Love przyniósł słuchaczom wiele radości. Nie zawsze było jednak kolorowo. Jakiś czas temu przypomniał sytuację, za którą spotkała go spora krytyka. To skłoniło go do przemyśleń dotyczących dzisiejszych standardów i traktowania kobiet. Nie podoba mu się, że obecnie inaczej podchodzi się do tych kwestii.

Muniek Staszczyk wywołał skandal
fot. Artur Zawadzki / REPORTER / East News
  • Muniek Staszczyk to lider zespołu T.Love.
  • Ostatnio przypomniał sytuację, za którą go skrytykowano.
  • To skłoniło go do przemyśleń na temat dzisiejszych standardów.

Muniek Staszczyk zasłynął jako wokalista i lider kultowego zespołu T.Love. Artysta dał Polakom mnóstwo ponadczasowych przebojów, do których wracają nawet dziś. Bez dwóch zdań można nazwać go jedną z ikon rodzimej muzyki. Ku uciesze fanów, nie stroni też od występów w mediach. Dzięki temu mogą poznać go bliżej i dowiedzieć się, jak patrzy on na świat.

Rozwiąż quiz o zespołach T.Love i Bajm. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...

Quiz: Quiz. Bajm czy T.Love? Jeśli zdobędziesz 18/20, jesteś mistrzem

1/20 "Szklanka wody" to hit:

Jakiś czas temu Muniek Staszczyk udzielił wywiadu, w którym pomstował na dzisiejsze standardy. W głównej mierze dotyczące tego, jak traktuje się kobiety. Nie chodziło mu jednak o sprawy związane z równością płci czy seksizmem. Artysta przytoczył wydarzenie, za które swego czasu spotkała go spora krytyka. Nie kryje, że nie podoba mu się taki stan rzeczy.

Muniek Staszczyk wywołał aferę. "Mamy neocenzurę"

Lider T.Love udzielił wywiadu dla "Wprost". Przytoczył sytuację, która spotkała go jakiś czas temu. Muniek Staszczyk spotkał się na rozmowę z dziennikarką z jednej ze stacji telewizyjnych. Przywitał ją dając jej całusa w policzek. To wywołało skandal. Wygląda bowiem na to, że artysta nie zapytał swojej rozmówczyni, czy taki sposób powitania będzie dla niej odpowiedni.

Redakcja poleca
Przyszła do mnie dziennikarka z dużej stacji komercyjnej na wywiad, na przywitanie po przyjacielsku przytuliłem ją i pocałowałem w policzek. Zrobiliśmy wywiad, a potem dzwoni do mnie mój menadżer i mówi: "Stary, jest zadyma. Ta dziewczyna mówi, że naruszyłeś jej prywatność, pocałowałeś ją w policzek" – mówił muzyk w rozmowie z "Wprost".

Muniek Staszczyk nie kryje, że cała sytuacja mu się nie spodobała. W dalszej części rozmowy podkreślił, że ceni sobie wolność. Dobrze pamięta bowiem czasy PRL i wszechobecną cenzurę. Jego zdaniem zdarzenie, reakcja dziennikarki i oburzenie postronnych to przejaw “poprawności politycznej”. Na swoją obronę dodał również, że... zawsze wita się z kobietami w taki sposób.

Redakcja poleca
To jest chore w drugą stronę! Ja zawsze tak witam kobiety. Generalnie przesadna poprawność polityczna jest głupia. Mieliśmy cenzurę w komunie, teraz mamy neocenzurę, a artysta powinien być wolny – wyjaśnił Muniek Staszczyk dla "Wprost".

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na ZlotePrzeboje.pl!