Polskie społeczeństwo się podzieliło. Hit T.Love był mocnym głosem sprzeciwu
T.Love ma w repertuarze wiele odmiennych od siebie utworów. W dorobku grupy znajdziemy zarówno piosenki skłaniające do refleksji, jak i przeboje, które rozkręcą niejedną imprezę. W 2001 roku Muniek Staszczyk napisał utwór będący protestem. Artysta zainspirował się tragedią, której ujawnienie podzieliło polskie społeczeństwo.
- T.Love wydał protest song w 2001 roku.
- Inspiracją było ujawienie tragedii.
- Utwór porusza nawet po latach.
T.Love od lat obecny jest na polskiej scenie. W tym czasie dał słuchaczom prawdziwe zatrzęsienie mniejszych oraz większych przebojów. Każdy z nich z pewnością wywoływał - i wywołuje nadal – rozmaite emocje. Jedne mogą powodować wzruszenie, inne chęć wybrania się na porządną imprezę. Są też takie, które chwytają za serce i nie pozwalają zbyt szybko dojść do siebie.
Rozwiąż quiz o T.Love i Lady Pank. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Quiz. T.Love czy Lady Pank? 10/20 hitów to obowiązek!
W 2001 roku ujawniono szokującą i niezwykle bolesną prawdę o masowym morderstwie w Jedwabnem. Był to duży wstrząs dla polskiego społeczeństwa. Jak często bywa w podobnych sytuacjach, ludzie podzielili się wówczas na dwie grupy. Na tych, którzy uważali, że za zbrodnię trzeba przeprosić oraz odpokutować, a także tych, którzy przepraszać nie mieli zamiaru. To stało się inspiracją dla Muńka Staszczyka.
Ten hit T.Love był głosem sprzeciwu
Najpierw wokalista T.Love wymyślił linię wokalną, którą zanucił przez telefon Maciejowi Majchrzakowi. Następnie rozpoczął prace nad tekstem. Wzburzenie społeczeństwa oraz ogólnonarodowa dyskusja wywołała w nim duże emocje. Przelał je na słowa piosenki, która jest jednym z najmocniejszych protest songów w dorobku zespołu, a może i polskiej muzyce w ogóle.
Muniek Staszczyk napisał tekst z perspektywy dziecka. To jeden z czynników, przez które utwór o wymownym tytule "Nie, nie, nie", tak mocno dotyka czułych strun. Jest to jednocześnie piosenka niezwykle pacyfistyczna. T.Love wielokrotnie wydawał wielkie hity, jednak ten jest wśród nich naprawdę wyjątkowy.
Dobijałem do czterdziestki, to był ostatni moment, żeby napisać protest song z pozycji dziecka, małego chłopca, który oburza się i przekornie protestuje: "Nie, nie, nie zgadzam się na pewne rzeczy". Występowałem w Teatrze na Targówku w spektaklu Arka Jakubika o Jimie Morrisonie "Jeździec burzy". [...] W garderobie czytałem dużo artykułów na temat spraw polsko-żydowskich. W tym czasie zaczynały się dyskusje o Jedwabnem, co zbiegło się z publikacją kontrowersyjnej książki Jana Tomasza Grossa "Sąsiedzi". Dla wielu to był szok, otworzyła się ropiejąca rana – cytuje słowa Muńka Staszczyka serwis Rock Gawęda.
W 2001 roku doszło do szokujących zamachów na World Trade Center. Tragedia z 11 września wstrząsnęła całym światem. Wielu osobom właśnie z tym dramatycznym wydarzeniem kojarzy się hit T.Love. "Nie, nie, nie" jest jednak bardzo uniwersalnym utworem, który może być aktualny zarówno dziś, jak i w kolejnych dekadach. Muniek Staszczyk stworzył protest song, obok którego trudno przejść obojętnie.