Powrót "Rancza" budzi emocje. "Dużo wątpliwości etycznych"
Czy "Ranczo" powróci na szklane ekrany? Reżyser Wojciech Adamczyk podkreśla, że trwają bardzo zaawansowane prace nad scenariuszem. Istnieje wysokie prawdopodobieństwo, że nowe odcinki powstaną w tradycyjnej formule. Twórca serialu zdradził, jak zamierzają upamiętnić zmarłych aktorów.
- Nowe odcinki "Rancza" mają powstać w formie miniserialu.
- TVP planuje realizację sześciu odcinków w tradycyjnej formule.
- Wojciech Adamczyk wyklucza użycie sztucznej inteligencji.
Ostatni odcinek "Rancza" miał premierę w 2016 roku. Choć od tego czasu minęło dziewięć lat, entuzjaści serialu wciąż powracają do swoich ulubionych epizodów, a co poniektórzy wciąż wyczekują na kontynuację telewizyjnego hitu.
Rozwiąż quiz o polskich serialach. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Quiz. Znasz te kultowe polskie seriale? Tylko kinoman zdobędzie 20/20
Produkcja TVP, emitowana od 2006 roku, okazała się prawdziwym fenomenem. Nic zatem dziwnego, że ostatnie doniesienia rozgrzewają przestrzeń publiczną. Czy mieszkańcy gminy Wilkowyje powrócą przed kamerę?
Będą nowe odcinki "Rancza"?
W lutym 2025 roku reżyser Wojciech Adamczyk zapowiedział, że trwają prace nad kontynuacją serialu "Ranczo". Zgodnie z pierwotnym pomysłem, scenariusz zaadaptowano na potrzeby słuchowiska. W ostatnim czasie twórca serii zdradził "Faktowi" o przerwaniu produkcji. Zawieszenie działań nad jedenastym sezonem spowodowała propozycja od Telewizji Polskiej.
TVP zaproponowała, aby zrealizować sześć nowych odcinków w tradycyjnej formule. Kontynuacja "Rancza", czyli miniserial "Ranczo. Zemsta wiedźm", została opracowana przez Andrzeja Grembowicza chwilę przed jego śmiercią, Modyfikacje w scenariuszu wprowadził jego syn Marcin Grembowicz.
Trwają rozmowy z TVP, która po latach wyraziła zainteresowanie powstałym przed chyba sześcioma laty scenariuszem Roberta Bruttera. Jeżeli "Ranczo" powróci, to w formie miniserialu, pięcioodcinkowego, zamykającego ten projekt – mówił dla "Faktu" Adamczyk.
Tak reżyser chce upamiętnić zmarłych aktorów
Dla Wojciecha Adamczyka – jak podkreśla w rozmowie z "Faktem" – jednym z najtrudniejszych momentów pracy nad scenariuszem było znalezienie odpowiedniego sposobu na upamiętnienie nieobecnych aktorów, takich jak Paweł Królikowski, Franciszek Pieczka, Leon Niemczyk, Tadeusz Hanusek czy Jeff Butcher.
Reżyserowi zależało na tym, aby uhonorować zmarłych bez uciekania się do stosowania sztucznej inteligencji i cyfrowych efektów.
Mam bardzo dużo wątpliwości etycznych związanych z powoływaniem do życia ekranowego aktorów, którzy od nas odeszli. Jeżeli dany artysta wyraziłby za życia pisemną zgodę, to jego decyzja i nic nikomu do tego. 10 sezonów "Rancza" to ponad 700 dni zdjęciowych. Wiele z tych dni spędziłem z Pawłem, panem Frankiem, panem Leonem, panem Tadkiem, Jeffem… Czułbym się nie w porządku – przyznał dla cytowanego źródła Wojciech Adamczyk.
Wojciech Adamczyk dodał także, że obecność Pawła Królikowskiego i Franciszka Pieczki zostanie zasygnalizowana w subtelny sposób. – Kusego nikt nie zastąpi, bo to niemożliwe. Podobnie Stacha Japycza. Obecność obu postaci będzie zaznaczona, ale w bardzo dyskretny sposób. Nie możemy zrywać tak pięknego i tak trwałego porozumienia, jakie nawiązaliśmy z widzem – dodał reżyser dla "Faktu".
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na ZlotePrzeboje.pl!