W domu Maryli Rodowicz straszy? Willa jak z horroru. "Słychać kroki i jęki"
Maryla Rodowicz od lat mieszka w okazałej willi w podwarszawskim Konstancinie. Choć swoją posiadłość nazywa "azylem", piosenkarka nie zawsze może w niej w spokoju odpoczywać. Mir domowy artystki zakłócają ponoć… duchy. "Nocami słychać jęki" – wyznała w jednym z wywiadów.
- Maryla Rodowicz mieszka w wiekowej willi nieopodal Warszawy.
- Posiadłość piosenkarki nie jest wolna od wad. Jak twierdzi, straszą w niej duchy.
- Gwiazda opowiedziała o mankamentach nieruchomości w wywiadzie.
Maryla Rodowicz to niekwestionowana królowa polskiej sceny. Choć dawno temu mogła zrezygnować z koncertów i korzystać z uroków artystycznej emerytury, wciąż występuje na największych estradach w kraju i stale zaskakuje fanów, podejmując się kolejnych interesujących projektów artystycznych.
Rozwiąż quiz. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Co wiesz o Maryli Rodowicz? Tylko prawdziwy fan zdobędzie komplet punktów!
W chwilach wolnych od pracy gwiazda ceni sobie prywatność i spokój. W swojej stuletniej willi, którą od dłuższego czasu zamieszkuje, nie zawsze może jednak w ciszy złapać oddech. Wszystko z powodu… duchów. W jednym z wywiadów 80-latka wprost przyznała, że jej dom w podwarszawskim Konstancinie jest nawiedzony.
W moim domu cały czas straszy. Czasami tak mocno stuka, że to jest dziwne. Moje koty patrzą w jeden punkt i jeży im się sierść na grzbiecie. Potem wodzą za czymś wzrokiem. One po prostu widzą to, czego ja nie widzę. A podobno koty widzą więcej – tłumaczyła dziesięć lat temu "Super Expressowi".
W domu Maryli Rodowicz straszy? "Skrzypi podłoga, brzęczą kieliszki"
Okazuje się, że mimo upływu czas sytuacja nie uległa poprawie. Dom, który Maryla Rodowicz dzieliła dawniej ze swoim mężem, Andrzejem Dużyńskim, wciąż nie pozwala jej skutecznie odpocząć od problemów i miejskiego zgiełku.
Skrzypi podłoga, brzęczą kieliszki w kredensie, gdzie jest samo szkło. Ponieważ tam popełnił samobójstwo taki pijak, pijaczek, to myślę, że dlatego brzęczą te kieliszki. Ja zawsze mówię do niego: "częstuj się, koleś" – cytuje wypowiedź piosenkarki Pudelek.
Niepokojące odgłosy cały czas dają się gwieździe we znaki. "Nocami słychać kroki i jęki" – mówiła jakiś czas temu na łamach tygodnika "Na żywo". Skąd sią biorą w willi?
Zanim ja tam zamieszkałam, zmarło w nim parę osób, niektórzy nawet popełniali samobójstwa, więc to zapewne ich słychać w moim domu – tłumaczyła w wywiadzie, udzielonym "Super Expressowi".
Wyprowadzka nie wchodzi w grę. "Dom marzeń"
Rezydencja Maryli Rodowicz jest naprawdę okazała. Choć jej utrzymanie sporo kosztuje, artystka ani myśli o wyprowadzce.
Moja willa ma się nijak do hollywoodzkich rezydencji, gdzie jest 20 sypialni, basen, kort tenisowy, kino i trzy domki dla gości. Ale to dom moich marzeń, wydaje mi się, że mieszkam tu od zawsze, wyparłam z pamięci poprzednie mieszkania – mówiła na łamach "Super Expressu".
Piosenkarka co jakiś czas pokazuje wnętrze swojej willi na Instagramie. Profil gwiazdy śledzi w sieci prawie 200 tys. fanów.
Źródło: "Super Express", "Na żywo", Pudelek.pl