Były sobie bliskie, lecz nie wiedziała o jej śmierci. "Byłam w szoku"
Marzena Kipiel-Sztuka i Barbara Mularczyk-Potocka miały okazję dobrze się poznać, gdy przez wiele lat grały razem w "Świecie według Kiepskich". Aktorki wcielały się w postacie matki i córki. Potocka opowiedziała się o okolicznościach, w jakich równo rok temu dowiedziała się o śmierci koleżanki.
- Marzena Kipiel-Sztuka i Barbara Mularczyk-Potocka grały razem w serialu.
- W komedii "Świat według Kiepskich" aktorki wcielały się w matkę i córkę.
- W takich okolicznościach Potocka dowiedziała się o śmierci koleżanki.
Marzena Kipiel-Sztuka zmarła równo rok temu, bo 9 czerwca 2024 roku. Aktorka zmagała się z nowotworem, chorowała również na przewlekłą obturacyjną chorobą płuc. Wiadomość o jej śmierci wstrząsnęła nie tylko bliskimi, lecz także kolegami i koleżankami po fachu oraz tysiącami fanów z całego kraju.
Rozwiąż quiz o filmowych hitach PRL. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Kartkówka z filmowych hitów PRL. Skąd są te cytaty?
Tak dowiedziała się o śmierci gwiazdy "Świata według Kiepskich"
Pierwsza rocznica śmierci Marzeny Kipiel-Sztuki to bardzo trudny dzień dla wszystkich osób, które były związane emocjonalnie z aktorką. W tym gronie znajduje się m.in. Barbara Mularczyk-Potocka, przez lata wcielająca się w postać serialowej córki Sztuki ze "Świata według Kiepskich" – Marioli.
Barbara Mularczyk-Potocka udzieliła niedawno wywiadu, w którym wspominała zmarłą koleżankę z planu "Świata według Kiepskich". Aktorka przybliżyła między innymi okoliczności, w jakich dowiedziała się o śmierci Marzeny Kipiel-Sztuki.
Jak relacjonowała Barbara Mularczyk-Potocka w rozmowie z Plejadą, 9 czerwca 2024 roku była z rodziną na festynie w Krakowie. W pewnym momencie dostała jednak telefon od dziennikarki, która spytała Potocką o samopoczucie w związku ze śmiercią Marzeny Kipiel-Sztuki.
Byłam w Krakowie na festynie. Dowiedziałam się od prasy, bo zadzwoniła do mnie pani z gazety, pytając, jak się czuję, z tym że pani Marzenka nie żyje. Byłam w szoku. Wtedy ta wiadomość do mnie nie dotarła. Miałam nieodebrane połączenia, ale nie patrzyłam na telefon, bo byłam z rodziną – opowiadała Barbara Mularczyk-Potocka (Plejada).
Nigdy nie straciły ze sobą kontaktu
Barbara Mularczyk-Potocka nie kryła, że czuła się mocno związana ze zmarłą. Nawet gdy młodsza z aktorek musiała łączyć występy ze studiami i nie miała tyle czasu, co w przeszłości, obie panie nie straciły ze sobą kontaktu.
Naturalne było, że te relacje trochę się rozluźniły. Mimo to zawsze do siebie dzwoniłyśmy. Kiedy nie byłyśmy na planie, zawsze utrzymywałyśmy ze sobą kontakt – podsumowała (Plejada).
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na ZłotePrzeboje.pl!