W latach 80. go podziwiano. Dziś cały świat śledzi jego nierówną walkę
"Szklana pułapka" to jeden z klasyków kina. Hollywoodzka produkcja przez wielu widzów uznawana jest dziś za kultową. Główny bohater John McClane stał się ikoną lat 80. Wcielający się w niego Bruce Willis zachwycał na ekranie, co przyniosło mu mnóstwo wielbicieli. Film doczekał się kilku kolejnych części. Dziś jednak trudno mówić o tym, by słynna postać miała się dobrze. Wręcz przeciwnie.
- 10 zdjęć Zobacz galerię
- "Szklana pułapka" to kultowa produkcja z 1988 roku.
- John McClane to ikona lat 80. i 90., którą grał Bruce Willis.
- Dziś słynny bohater nie miewa się najlepiej.
"Szklana pułapka" trafiła na ekrany w 1988 roku i bardzo szybko osiągnęła sukces. Produkcja oparta była na podstawie powieści "Nothing Lasts Forever" Rodericka Thorpa. Głównym bohaterem filmu był John McClane, nowojorski detektyw, który musiał odbić wieżowiec japońskiej korporacji z rąk terrorystów. Dziś bohater uznawany jest za ikonę lat 80. i 90. Wcielał się w niego hollywoodzki aktor Bruce Willis.
Sukces produkcji skłonił producentów do pójścia za ciosem. Niedługo później, bo w 1990 roku, do kin trafiła kolejna część. "Szklana pułapka" doczekała się w sumie aż pięciu filmów. Fani przygód Johna McClane’a pozornie nie mieli więc na co narzekać. Aż do 2013 roku, kiedy to wydano najnowszą odsłonę.
"Szklana pułapka" z 2013 roku to klęska. Krytycy mieli dość
Hollywood ma to do siebie, że ciężko rozstawać mu się ze znanymi markami. Niemal każda kultowa produkcja doczekała się przynajmniej kilku kontynuacji. Fani zapewne nie mają nic przeciwko. To w końcu okazja, by spędzić więcej czasu z ulubionymi bohaterami. "Szklana pułapka" i John McClane również stali się, jak pokazał czas, "ofiarami" hollywoodzkich producentów.
W 2013 roku premierę miała "Szklana pułapka 5". W głównej roli znów mogliśmy oglądać Bruce’a Willisa. Problem w tym, że może lepiej by było, gdybyśmy nie musieli tego robić. Film okazał się bowiem artystyczną porażką. Obecnie w serwisie Rotten Tomatoes "cieszy się" oceną 15%. Nawet widzowie, wzorem krytyków, nie byli przychylni najnowszej części przygód Johna McClane’a. Oceniają ją bowiem na zaledwie 40%.
"To nie jest John McClane. To smutny starzec próbujący nawiązać kontakt ze swoim skłóconym synem i nieudolnie próbujący mnie w to przekonać" – pisała w recenzji Amie Simons. "Szklana pułapka 5" nie spodobała się też innym recenzentom. "Puste, brzydkie i głupie, ponure i cyniczne ćwiczenie w śmierci i zniszczeniu" – czytamy w opinii Jana Serby w serwisie Rotten Tomatoes.
John McClane znalazł się na dnie. A razem z nim cała franczyza. "Szklana pułapka 5" nie była tym, na co liczyli fani. Hollywood po raz kolejny wycisnął znaną markę jak cytrynę i pozostawił po sobie jedynie zgliszcza i zawiedzione oczekiwania. Jak napisał Felix Vasquez Jr w recenzji, którą możemy przeczytać w Rotten Tomatoes: "Ostatni gwóźdź do trumny Johna McClane'a...".
Zobacz najlepsze sceny z filmów z serii "Szklana pułapka" w naszej galerii, kliknij >>> TUTAJ.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na ZłotePrzeboje.pl!