Wojewódzki zadrwił z Badacha. "To nie talent, tylko teść"
Kuba Wojewódzki słynie ze szpileczek wbijanych na lewo i prawo. Tym razem obrał za cel swojego imiennika - Kubę Badacha. W jednej z ostatnich publikacji dziennikarz wykorzystał fragmenty wywiadu oraz tekstu jednej z najnowszych piosenek. Skomentował się w ten sposób do rodzinne powiązania muzyka.
- Kuba Wojewódzki wbił szpilkę Kubie Badachowi.
- Dziennikarz wykorzystał tekst jego własnej piosenki.
- Nawiązał w ten sposób do rodzinnych powiązań imiennika.
Kuba Wojewódzki od lat współpracuje z tygodnikiem "Polityka", w którym ma swoją stałą rubrykę zatytułowaną "Mea Pulpa". W jednej z ostatnich publikacji postanowił zaczepić swojego imiennika, Kubę Badacha. Zacytował słowa z piosenki oraz wywiadu w sposób sugerujący zbudowanie kariery na nazwisku teścia.
Rozwiąż quiz muzyczny. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Quiz. Oni zaczęli karierę dzięki talent show! Tylko nieliczni zdobędą 18/20
Wojewódzki wykorzystał jego słowa
Kuba Badach nieczęsto mówi o życiu prywatnym. Pewnego razu wypowiedział się jednak na temat swojej pozycji w branży, wspominając przy okazji sławnych teściów.
Ludzie z mojej branży wiedzą kim jestem i co potrafię. Zawsze myślałem, że jeżeli moi kumple i koleżanki, którzy znają się na muzyce, mówią, że to, co robię, jest okej, no to dla mnie coś znaczy. Z drugiej strony, nie ukrywajmy, mieć teściów, którzy są byłą parą prezydencką, to jest to straszny szpan - powiedział dla Plejady Badach.
Takiej okazji nie przepuścił Kuba Wojewódzki, który wykorzystał wypowiedź. Na łamach "Polityki" przytoczył słowa Badacha o teściach. Dodał do tego również fragment tekstu utworu pochodzącego z najnowszego albumu artysty.
Na swej najnowszej płycie ujawnia wprost: "Niesie się gminna wieść, że to nie praca, talent, tylko teść" - napisał złośliwie Wojewódzki.
Badach tłumaczy znaczenie tekstu
Słowa pochodzą z piosenki "Ja to wiem" znajdującej się na najnowszej płycie Kuby Badacha. Tajemnicą nie jest, że żona Aleksandra Kwaśniewska pomagała mu w pracach nad albumem. Córka byłego prezydenta współtworzyła między innymi teksty, a wspomniany cytat jest jej autorstwa.
To jest taki smaczek, który bezpośrednio odnosi się do nas. I kiedy Ola to napisała, bardzo mi się spodobał. Ale, generalnie, jest to piosenka o tym - to już jest uniwersalne - że ludzie mają pokusę, żeby oceniać innych niż próbować ich zrozumieć. I to się potem kończy różnymi plotkami, których jest coraz więcej, więcej. Na końcu nic się nie zgadza poza imieniem, nazwiskiem i wiekiem, a czasem nawet i to nie - powiedział Badach dla PAP Life.