"Żonę wziąłeś sobie sam" było o nim. Prawda o hicie Krawczyka wyszła na jaw
Krzysztof Krawczyk zostawił po sobie wspaniałą artystyczną spuściznę, która pozostanie w zbiorowej świadomości Polaków jeszcze przez wiele lat. Jednakże wciąż historia powstania niektórych szlagierów artysty owiana jest tajemnicą. Ten kultowy wers mógł być zainspirowany rodzinnym dramatem artysty.
- Krzysztof Krawczyk w połowie lat 70. wraz z żoną Haliną Żytkowiak wyjechał do USA.
- Z czasem do rodziców dołączył syn pary, Krzysztof junior, który przyleciał w asyście przyjaciela artysty.
- Cytat z jednego z największych hitów Krawczyka mógł być inspirowany prawdziwą historią.
Krzysztof Krawczyk w latach 70., po namowach Haliny Żytkowiak, zdecydował się na wyjazd do USA w poszukiwaniu lepszego życia. Za oceanem para miała rozwinąć swoje kariery i cieszyć się młodością. Rzeczywistość okazała się boleśnie inna, o czym przekonał się przede wszystkim piosenkarz.
Rozwiąż quiz muzyczny. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Quiz. To oni rządzili na scenie w PRL. Jeśli pamiętasz młodego Krawczyka zgarniasz 20/20
Krzysztof Krawczyk wyjechał w poszukiwaniu lepszego życia
Wyjazd do Stanów i rozpoczęcie solowej kariery miał przede wszystkim zapewnić rodzinie muzyka wygodne życie. Jeszcze jako członek Trubadurów Krzysztof Krawczyk nie zarabiał bowiem wystarczająco dużo.
Potrzebowałem pieniędzy na utrzymanie rodziny. Nie myślałem o karierze solowej tylko w kategoriach realizowania ambicji artystycznych. Zmuszały mnie do tego także trudności dnia codziennego. Małżeństwo z Haliną, która była w ciąży, organizowanie nowego życia, nowego domu. Musiałem pracować na to nowe życie — wyznał w rozmowie na potrzeby biografii, którą wydał wraz z Andrzejem Kosmalą.
Gdy Krzysztof Krawczyk i Halina Żytkowiak zdecydowali się na wyjazd z kraju, ich syn Krzysztof Igor miał zaledwie dwa lata. Dlatego też początkowo zamieszkał z dziadkami, a do rodziców dołączył nieco później.
Został zdradzony podwójnie
Krzysztof junior do USA przyleciał po pewnym czasie w towarzystwie przyjaciela wokalisty. Ten miał opiekować się jego rodziną, gdy piosenkarza nie było w domu. To właśnie od kilkuletniego syna Krawczyk dowiedział się, że żona zdradza go z kimś, komu ufał.
Junior miał czuwać nad morale mamusi, tym bardziej że było czego pilnować. Nierozważny Krawczyk ściągnął do Ameryki swojego przyjaciela i jemu powierzył pilnowanie Krzysia i Haliny — napisał Kosmala w książce "Sława zniesławia".
Po rozstaniu Halina Żytkowiak została w USA aż do śmierci w 2011. Krzysztof Krawczyk natomiast wrócił do Polski, gdzie kontynuował legendarną karierę. Być może na podstawie dramatycznych przeżyć na obczyźnie ukuł kultowe słowa piosenki "Mój przyjacielu".
"Dałem Ci wiarę, dałem Ci spokój
Dałem gitarę, dałem samochód
Żony nie dałem, żonę wziąłeś sobie sam."
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na ZlotePrzeboje.pl!