Włącz radio

Siostra Julii Wieniawy znika z "Przyjaciółek". "Nie chce iść jej śladem" 

WW
3 min. czytania
04.09.2023 11:08
Zareaguj Reakcja

Alicja Wieniawa Narkiewicz nie powróci już do serialu "Przyjaciółki". Jak podaje Plotek, nie chce ona już grać jak jej starsza przyrodnia siostra Julia Wieniawa jako naturszczyk. Dlatego młodsza z dziewczyn postanowiła skupić się na ukończeniu szkoły aktorskiej.

|
fot. Siostra Julii Wieniawy zrezygnowała z 'Przyjaciółek'. Artur Zawadzki/REPORTER/wikimedia.org/Wojciech Pędzich/Creative Commons Attribution 4.0

"Przyjaciółki" to jeden z najpopularniejszych seriali Polsatu. Jednak w przeciągu 11 lat, odkąd gości na antenie, w jego obsadzie doszło do kilku znaczących zmian personalnych. Chodzi m.in. o rolę Hani, czyli córki jednej z głównych bohaterek – Ingi (granej przez Małgorzatę Sochę).  

Do 2020 r. Hanię grała Pola Figurska. Potem zastąpiła ją Alicja Wieniawa Narkiewicz. Teraz jednak i ta druga rezygnuje z roli w serialu. Z informacji Plotka wynika, że na jej miejsce wejdzie w nowym sezonie Maja Szopa (znana z "Papierów na szczęście" i "Wojennych Dziewczyn".

Zobacz także:   Zbigniew Hołdys zauroczył się mamą Ralpha Kamińskiego? Zamieścił wspólne zdjęcie

Alicja Wieniawa-Narkiewicz miała 17 lat, kiedy trafiła do "Przyjaciółek". Jako że nie grała w serialu od początku, nieco obawiała się przyjęcia ze strony zgranej już ekipy i widzów. Ci jednak byli z niej zadowoleni.  

"Zastanawiałam się, czy mnie zaakceptują i polubią. Jednak od pierwszego dnia przyjęto mnie bardzo ciepło i wiedziałam już, że nie mam się czego obawiać!" – podkreślała w rozmowie z Polsatem. 

W kolejnych latach Wieniawa pojawiła się też w trzech filmach, w tym w obrazie "Apokawixa" Xawerego Żuławskiego. Teraz jednak chce zwolnić swoją karierę. Postanowiła zrezygnować z roli Hani w "Przyjaciółkach".  

W ostatnim sezonie i tak zrobiła sobie od niej przerwę, ale teraz porzuciła ją na dobre. Z doniesień Plotka wynika, że 19-latka chce w pełni skupić się na zdobyciu najpierw wykształcenia aktorskiego. Od października zaczyna drugi rok studiów w szkole teatralnej w Łodzi.  

Zobacz także: Piotr Rubik świętuje z rodziną swoje urodziny. Oto co dostał

Siostra Julii Wieniawy nie chce iść jej śladami

Alicja miała podobne początki w show-biznesie jak jej starsza przyrodnia siostra Julia Wieniawa. Ta druga również stawiała pierwsze kroki na planach filmowych i serialowych jako nastolatka. Równocześnie kontynuowała karierę piosenkarki. Ostatnio 24-latka wcieliła się też w rolę prowadzącej na festiwalu Top of the Top w Sopocie. Będzie ponadto jurorką w "Mam Talent".  

Tak więc Julia Wieniawa ma zapełniony kalendarz. Z tego powodu trudno jej jednak zadbać odpowiednio o swoją edukację. Jeszcze cztery lata temu w rozmowie z Wideoportalem podkreślała, że "wciąż marzy o studiach aktorskich".  

– Jako dziecko wiedziałam, że pójdę do Akademii Teatralnej. Ale troszkę mi się pokrzyżowały plany ze względu na pracę, która do mnie przyszła – tłumaczyła. Od tego czasu nic się w tej kwestii nie zmieniło i Julia jest – de facto – naturszczykiem. 

Zobacz także: Doda szczerze o pracy artystów. „Potem bywamy przewrażliwieni”

Tymczasem jej młodsza siostra, Alicja, ma inne priorytety: najpierw szkoła aktorska, potem kontynuowanie kariery.  

Alicja ma ambitne priorytety i jednym z nich jest właśnie wykształcenie. Ona chce być wykształconą aktorką. Nie chce być jak Julia i grać bez szkoły, a studia w początkowych latach uniemożliwiają grę w serialach. Lubiła grę w „Przyjaciółkach”, ale nie wahała się ani sekundy, by podziękować za współpracę, gdy dostała się na wymarzony kierunek, który umożliwia jej rozwój. Ma nadzieję, że swoje jeszcze w życiu zagra, ale gdy przyjdzie odpowiedni moment” – zdradziło źródło, na które powoływał się Plotek. 

Alicja Wieniawa-Narkiewicz jest też mało aktywna w sieci. W przeciwieństwie do Julii bardzo sporadycznie udziela się na portalach społecznościowych. Jak wyjaśniła w rozmowie z "Dzień dobry TVN", "nie odczuwa takiej potrzeby" i "nie ma takiego skilla (umiejętności – przyp. red.)". 

Moja siostra czuje się w tym jak ryba w wodzie. Za mało robię, żeby móc krzyczeć o sobie. Chcę zapracować na swoje imię i wtedy chwalić się fajną robotą – podkreślała wówczas Alicja.