Ten hit lat 90. znają wszyscy. Był "przesadnym hymnem disco"
"Całkowicie przesadny hymn disco", tak jeden z krytyków opisał hit lat 90. Choć ta ballada grupy Army of Lovers osiągnęła spory sukces na arenie międzynarodowej, to wielu nie pozostawiło na niej suchej nitki.
Army of Lovers to szwedzki zespół muzyczny, który powstał w 1987 roku. Grupa wylansowała wiele hitów, które w latach 90. robiły furorę w Europie. Mimo wydania 6 albumów i wielu pojedynczych piosenek, do dziś najpopularniejszą balladą zespołu pozostaje powstały w 1991 roku utwór "Crucified". Zaskakujące, jak mieszane recenzje zdobyła.
Rozwiąż quiz o najbardziej nietypowych duetach muzycznych. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem…
Piosenka "Crucified" została wydana jako pierwszy singiel z drugiego albumu grupy "Massive Luxury Overdose" w 1991 roku. W tym czasie zespół Army of Lovers cieszył się już pewną popularnością w Europie. Ich znakiem rozpoznawczym był niecodzienny wizerunek oraz nieco "kiczowate" teledyski. Klip do "Crucified" również był utrzymany w takim klimacie.
Ten utwór Army of Lovers był hitem lat 90.
Po tym, jak "Crucified" zostało wydane, Army of Lovers mógł liczyć na globalny rozgłos. Utwór zdobył uznanie w wielu Europejskich krajach i stał się "ulubieńcem stacji radiowych" w Stanach Zjednoczonych, gdzie znalazł się na szóstym miejscu zestawienia Billboard Dance Singles. Łącznie hit lat 90. spędził aż 14 tygodni w pierwszej dwudziestce na liście.
Zobacz także: Jerzy Stuhr chciał z tym zdążyć przed śmiercią. „Trzeba za to ponieść karę”
W sumie album Army of Lovers, na którym znalazła się piosenka "Crucified", sprzedano w tysiącach egzemplarzy na całym świecie. Choć fani oszaleli na punkcie ballady, a jej sukces potwierdzić mogą wysokie notowania na listach światowych przebojów, to krytycy mieli znacznie odmienne zdanie na temat utworu. Posypało się sporo gorzkich słów.
Całkowicie przesadny hymn disco na wszystkich frontach, który czerpie kombinację zapadających w pamięć refrenów i harmonii ABBY jako inspirację i oblepia całość mnóstwem brokatu i makijażu — pisał Ned Raggett dla AllMusic.
Mimo wielu podobnych głosów to właśnie "kiczowatość" była znakiem rozpoznawczym zespołu, który na długie lata zapewnił im sławę. Co ciekawe Kurt Kobain z grupy Nirvana, w swoich pośmiertnie opublikowanych zapiskach, chwalił całokształt zespołu Army of Lovers. W szczególności do gustu przypadł mu właśnie "Crucified".
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na zloteprzeboje.pl!