Włącz radio

To był wielki hit The Beatles. Powstał ekspresowo!

2 min. czytania
09.10.2024 05:45
Zareaguj Reakcja

W dorobku The Beatles znajdziemy dziesiątki hitów. Jeden z nich powstał w ekspresowym tempie. Był też wielkim wydarzeniem dla "czwórki z Liverpoolu" z powodu pewnych, wówczas zaskakujących, nawiązań w tekście.  

|
fot. Ten hit The Beatles powstał w 5 godzin. Wikimedia / Bernard Gotfryd / Marko Kafé CCASA4.0

Choć zespół The Beatles działał tylko przez dekadę, to do dziś pozostaje prawdopodobnie najbardziej wpływową formacją w historii muzyki. Nie ma też sobie równych pod względem liczby sprzedanych płyt oraz stworzonych przebojów.

Rozwiąż quiz o The Beatles i Queen. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...

The Beatles – fabryka hitów

Do nikogo określenie "fabryka hitów" nie pasowało tak bardzo jak do The Beatles. Zespół powstał w 1960 r., a swój pierwszy singiel wydał w 1962 r. Już dwa lata później miał na swoim koncie wiele sukcesów i aż cztery albumy studyjne!

Tym czwartym krążkiem było "Beatles for Sale". To właśnie podczas sesji nagraniowych do tej płyty zarejestrowano także niezawarty na tym wydawnictwie utwór "She's a Woman". Piosenka ta była zaledwie B-sidem z singla "I Feel Fine". Pomimo tego, osiągnęła wielką popularność i dotarła do 4. miejsca na liście słynnej liście Billboard Hot 100.

Zobacz także: Kultowy hit lat 70. był zblokowany! Nie zdążył dotrzeć na podium

Autorstwo "She's a Woman", jak w przypadku większość utworów The Beatles, było przypisane duetowi John Lennon-Paul McCartney. Jednak za rzeczony numer odpowiadał w istocie głównie drugi z nich.

McCartney chciał stworzyć piosenkę w stylu Little Richarda i tak wyszło mu "She's a Woman". Natchnienie przyszło nagle. Niemal w całości napisał ją na szybko podczas pewnego październikowego popołudnia 1964 roku, kiedy zespół pracował nad czwartą płytą w EMI Studios przy Abbey Road. Do nagrania utworu grupa potrzebował siedmiu prób. Wraz z dodaniem overdubów wszystko zajęło "czwórce z Liverpoolu" tylko pięć godzin.

W tekście "She'a a Woman" znalazło się pierwsze w twórczości The Beatles bezpośrednie nawiązanie do używek... Fragment "turn me on", jak przyznali muzycy, odnosił się do marihuany. Tytułowa kobieta sprawiała, że McCartney czuł się niczym po "trawce". Warto nadmienić, że tę zapalił wraz z resztą zespołu po raz pierwszy w sierpniu 1964 r. Całą "czwórkę z Liverpoolu" poczęstował podczas jednego ze spotkań... Bob Dylan. Był w szoku, kiedy dowiedział się, że wcześniej Beatlesi nie mieli do czynienia z tą substancją. Był bowiem przekonany, że śpiewali o niej wcześniej w "I Want To Hold Your Hand".

Oglądaj

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na ZlotePrzeboje.pl!