Był autorem kultowych tekstów Dżemu. Jest data pogrzebu Kazimierza Galasia
Kazimierz Galaś zmarł pod koniec ubiegłego roku. Wiadomo już, kiedy i gdzie Filo, bo taki pseudonim nosił autor kultowych tekstów Dżemu, zostanie pochowany. Ostatnie pożegnanie odbędzie się jeszcze w tym tygodniu.
- Kazimierz Galaś zmarł pod koniec grudnia ubiegłego roku.
- Filo, bo takim pseudonimem się posługiwał, przeszedł do historii muzyki jako autor tekstów kultowych piosenek Dżemu.
- Do wiadomości publicznej podano, kiedy i gdzie odbędzie się "ostatnie pożegnanie" Galasia.
Kazimierz Galaś zmarł 29 grudnia 2024 roku. W chwili śmierci Filo przebywał w jednym z wiedeńskich szpitali. Tekściarz przyjechał do stolicy Austrii, by odwiedzić przyjaciół. Niestety, już na miejscu doznał wylewu i trafił do placówki medycznej.
Rozwiąż quiz o hitach Dżemu. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Quiz. Znasz hity Dżemu? Jesteś geniuszem, jeśli trafisz 17/20!
Nie żyje Kazimierz Galaś. Kiedy pogrzeb?
Po przewiezieniu do szpitala Kazimierz Galaś pozostawał w śpiączce farmakologicznej. Finalnie jednak jego stan okazał się na tyle poważny, że pacjent zmarł. W chwili śmierci miał 63 lata. Informacja o śmierci artysty została podana do wiadomości publicznej przez przedstawicieli Art Music Club z Tychów na Facebooku.
Redakcja poleca:Krzysztof Cugowski zrobił to pierwszy raz od dawna. "Bardzo dziwne"
Pogrzeb Kazimierza Galasia odbędzie się jeszcze w tym tygodniu, bo w środę 15 stycznia. Ostatnie pożegnanie Filo rozpocznie się od mszy w Kościele Parafii św. Marii Magdaleny w Tychach, po której żałobnicy ruszą na cmentarz parafialny.
Ostatnie pożegnanie Kazimierza "Filo" Galasia odbędzie się 15.01.2025 roku w Kościele Parafii św. Marii Magdaleny w Tychach o godz. 11:00 – oficjalnie czytamy na profilu tyskiego Art Music Club na Facebooku.
Kazimierz Galaś był autorem najbardziej znanych przebojów Dżemu. Filo stał za tekstami takich piosenek, jak m.in. "Czerwony jak cegła", "Mamy forsę, mamy czas", "Tylko ty i ja" czy "Ballada o dziwnym malarzu". Zwrócił na siebie uwagę muzyków zespołu, gdy przygotowywali się do próby na sali jednej ze szkół. Galaś przykuł ich uwagę dzięki fraszkom własnego autorstwa, które akurat recytował.
Był to dla mnie uśmiech losu, który zdominował moje późniejsze życie, jak i zaszczyt – wspominał po latach tamto spotkanie Kazimierz Galaś ("Dziennik Zachodni").
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na ZłotePrzeboje.pl!