Friz odpowiada na zarzuty. "To jest absolutna przesada"
Ostatnie nagranie Friza wstrząsnęło opinią publiczną. Influencer mierzy się z poważnym kryzysem wizerunkowym, a jeden z serwisów określił go mianem “patostreamera”.“Mówienie o nas 'patologia' to jest absolutna przesada” - napisał w opublikowanym przez siebie oświadczeniu.
Karol Wiśniewski, znany w sieci jako Friz jest jednym z najpopularniejszych youtuberów w Polsce. Jeden z jego ostatnich filmików spotkał się z ogromną falą krytyki. Influencer nagrał challenge polegający na tym, aby jak najdłużej wytrzymać w lodowatej wodzie.
Rozwiąż quiz muzyczny. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Quiz. Budka Suflera czy Lady Pank? 18/20 to obowiązek dla fana rocka!
Uczestnicy nie mieli siły wyjść z wanny, a jeden z nich miał objawy hipotermii. Wyzwanie skończyło się na wezwaniu ratowników medycznych. Youtuber opublikował obszerne oświadczenie, w którym odniósł się do krytycznych komentarzy.
"Mówienie o nas 'patologia' to jest absolutna przesada"
Nagranie zostało obejrzane przez 1,3 mln widzów, a w komentarzach rozpętała się burza. “Ojciec rocznego dziecka, a mentalnie jest sto razy mniej rozumny od własnej córki”, “Debilizm i głupota”, Brawo, zaangażowaliście prywatnie ratowników, którzy aktualnie w tym czasie mogli ratować osoby, które faktycznie tego potrzebowały, a nie osoby, które same z siebie robią ofiary” - pisali internauci.
Redakcja poleca:To Piotr Kupicha dostał w dzieciństwie. “Byłem w szoku”
W mediach pojawiły się niepochlebne artykuły, a serwis Polsat News określił Wiśniewskiego mianem “patostreamera”. Na odpowiedź nie trzeba było długo czekać.
Szczerze mówiąc, jestem zaskoczony. Mówienie o nas "patologia" to jest absolutna przesada. My zawsze byliśmy z dala od patologicznych treści, od freak fightów i tak dalej, więc totalnie tego nie kupuję i uważam, że jest przesadzone, nie? I też przede wszystkim należy pamiętać o tym, że cały nasz plan był zabezpieczony medykami, których wynajęliśmy, szczególnie na ten odcinek, żeby przez głupi challenge nie trzeba było wzywać karetki - napisał w oświadczeniu.
Redakcja poleca:Była gwiazdą lat 90., nagle zniknęła. Po latach zdradziła powody
Friz broni swojego filmu
Youtuber podkreślił, że każdy z uczestników był przygotowany na to, co go czeka. “Trochę się pomęczyliśmy, ale nikomu nic się nie stało” - napisał. W dalszej części oświadczenia dodał, że krytyczny odbiór filmu to wina montażu, który uznał za “przesadzony”.
Friz stwierdził, że nagrany materiał niesie za sobą wartości edukacyjne, a widzowie mogą nauczyć się, jak postępować z człowiekiem w stanie hipotermii.
"Ten film pokazuje w miarę dobrze, jak postępować, gdy ktoś mocno się wyziębi, albo będzie w stanie początkowej hipotermii, więc jak ktoś go oglądał, albo będzie oglądał, niech zwróci na to uwagę, bo można z tego wyciągnąć lekcję na przyszłość — zakończył.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na ZlotePrzeboje.pl!