Konflikt o spadek po Korze nie ustaje. "Nie zaproszono nas nawet na kawę"
Kora odeszła 28 lipca 2018 roku. Mimo że piosenkarka od dawna zmagała się z chorobą nowotworową, to i tak jej śmierć okazała się szokiem dla tysięcy fanów z całego kraju. Niestety, bliscy piosenkarki wciąż nie doszli do porozumienia odnośnie do spadku po zmarłej.
- Kora zmarła w 2018 roku po ciężkiej chorobie.
- Piosenkarka pozostawiła po sobie kilkoro spadkobierców.
- Najbliżsi Kory nie są w stanie dojść do porozumienia ws. spadku.
Kora w 2013 roku usłyszała diagnozę, która zmieniła całe jej życie: rozsiany rak jajnika z przerzutami do otrzewnej. Piosenkarka stoczyła ciężką walkę o powrót do zdrowia, a w celu uzyskania pieniędzy na leczenie zdecydowała się nawet sprzedać dom. Niestety, ostatecznie artystka odeszła 28 lipca 2018 r. w otoczeniu najbliższych.
Rozwiąż quiz muzyczny. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Quiz. Kora czy Renata Przemyk? Prawdziwy fan muzyki zgarnie 13/15!
Konflikt o spadek po Korze trwa
Sama Kora doczekała się dwojga dzieci, synów: Mateusza Jackowskiego z małżeństwa z Markiem Jackowskim oraz Szymona Sipowicza ze związku z Kamilem Sipowiczem, swoim drugim mężem. Wszyscy trzej panowie mają prawo do spadku po zmarłej piosenkarce, jednak jak relacjonował starszy z jej potomków, nie wszyscy z nich są w stanie dojść do porozumienia.
Po śmierci mamy, która nie pozostawiła testamentu, nie doszliśmy z moim ojczymem do porozumienia, jeśli chodzi o kwestie spadkowe i spuściznę po moich rodzicach. Chcąc nie chcąc, musiałem wejść na drogę prawną – relacjonował Mateusz Jackowski w rozmowie z dziennikiem "Fakt".
Jak wyjawił Mateusz Jackowski, jego relacje z Kamilem Sipowiczem po śmierci Kory uległy pogorszeniu. Panowie do tego stopnia nie byli w stanie się porozumieć, że sprawa trafiła do sądu i nadal nie znalazła finału. Jackowski nie krył frustracji z powodu niemożności porozumienia się z ojczymem bez angażowania prawników.
Kamil Sipowicz odziedziczył po zmarłej żonie m.in. prawa do współdecydowania o spuściźnie Maanamu, czyli zespołu stworzonego przez nie tylko przez Korę, ale również Marka Jackowskiego, ojca Mateusza Jackowskiego. Starszy z synów piosenkarki ma za złe ojczymowi, że ten rzekomo traktuje twórczość jego rodziców niczym swoją własność.
W sprawach związanych z wydawaniem twórczości rodziców nie mieliśmy od śmierci ojca ani jednego spotkania z Kamilem. [...] Do firmy Kamila nie zaproszono nas nawet na kawę, a co dopiero mówić o ustalaniu zasad współpracy. [...] To są nieprzyjemne rzeczy, ale nie ma wyjścia, tu przecież chodzi o Maanam, o dorobek moich rodziców. A Kamil traktuje ich twórczość jak swoją własność – podsumował w wywiadzie dla "Faktu".
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na ZlotePrzeboje.pl!