Ikona lat 70. straciła męża. Dzięki niemu powstał hit "Jolene"
Carl Dean, mąż legendarnej piosenkarki Dolly Parton, zmarł w wieku 82 lat. Małżeństwo było ze sobą ponad 60 lat. Wokalistka ujawniła, że jej kultowy przebój "Jolene" powstał dzięki niemu. Jak wyglądała miłość, która zainspirowała hit lat 70.?
- W wieku 82 lat zmarł Carl Dean, mąż Dolly Parton.
- Artystka poinformowała o jego odejściu w oficjalnym oświadczeniu.
- Jednym z najbardziej znanych utworów, inspirowanych ich relacją jest przebój "Jolene".
W wieku 82 lat zmarł Carl Dean, mąż legendarnej piosenkarki country Dolly Parton. Informację o jego odejściu przekazała artystka w oficjalnym oświadczeniu, opublikowanym w mediach społecznościowych. "Carl i ja spędziliśmy razem wiele wspaniałych chwil. Słowa nie są w stanie oddać miłości, którą dzieliliśmy przez ponad 60 lat" — napisała Parton, prosząc o uszanowanie prywatności rodziny w tym trudnym czasie.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na ZlotePrzeboje.pl!
Historia ich związku sięga 1964 roku, kiedy to Dolly Parton, jako 18-letnia aspirująca artystka, po raz pierwszy spotkała Carla Deana przed pralnią w Nashville. "Byłam zaskoczona i zachwycona, że kiedy ze mną rozmawiał, patrzył na mą twarz (co jest dla mnie rzadkością). Wydawał się szczerze zainteresowany tym, kim jestem i o czym mówię" — wspominała piosenkarka.
Dwa lata później, 30 maja 1966 roku, para stanęła na ślubnym kobiercu podczas kameralnej ceremonii w Ringgold w stanie Georgia. Od tego momentu Dean pozostawał w cieniu swojej znanej żony, rzadko pojawiając się publicznie, ale przez całe życie wspierając Dolly Parton w jej muzycznej karierze.
Dolly Parton pożegnała męża. Inspiracja dla kultowej piosenki
Choć Dean stronił od światła reflektorów, był ważną częścią życia Dolly Parton, a także inspiracją dla jej twórczości. Jednym z najbardziej znanych utworów, nawiązujących do jego osoby, był przebój "Jolene" (więcej >>>TUTAJ).
W 2008 roku Dolly Parton zdradziła, że piosenka opowiadała o kasjerce bankowej, która miała słabość do jej męża. "Strasznie podkochiwała się w moim mężu. A on uwielbiał chodzić do banku, bo poświęcała mu tyle uwagi" — mówiła Parton, dodając, że cała sytuacja była raczej żartem niż prawdziwym dramatem.
Spekulacje i plotki na temat Carla Deana
Przez lata narastały spekulacje na temat Carla Deana, ponieważ tak rzadko pojawiał się publicznie. W pewnym momencie zaczęły nawet krążyć plotki, że nigdy nie istniał. Dolly Parton, słynąca ze swojego poczucia humoru, śmiała się z tych teorii: "Wiele osób twierdzi, że nie ma Carla Deana, że jest on tylko kimś, kogo wymyśliłam, aby inni ludzie trzymali się ode mnie z daleka" — powiedziała w jednym z wywiadów w 1984 roku.
Śmierć Carla Deana to wielka strata dla Dolly Parton, która przez ponad sześć dekad dzieliła z nim życie, pomimo wyzwań i intensywnej kariery muzycznej. Jego odejście zamyka pewną epokę w życiu artystki, która w swoich piosenkach często odwoływała się do miłości i poświęcenia w związku.
Rodzina prosi o uszanowanie prywatności w tym trudnym czasie.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na ZlotePrzeboje.pl!