Nie żyje legendarny muzyk. "Żegnaj, mój drogi kumplu"
Nie żyje Richard Perry. Legendarny producent muzyczny, od lat 60. współpracujący z największymi nazwiskami w branży, odszedł w wigilię Świąt Bożego Narodzenia. Jego śmierć opłakuje między innymi Rod Stewart, z którym łączyły go bliskie, nie tylko zawodowe, relacje.
- Richard Perry był legendarnym producentem muzycznym, który rozpoczął swoją działalność jeszcze w latach 60.
- Perry blisko współpracował między innymi z Rodem Stewartem. Uznawany jest za głównego pomysłodawcę serii jego wydawnictw.
- Producent zmarł 24 grudnia w wieku 82 lat.
Richard Perry jeszcze w czasach studenckich próbował swoich sił jako muzyk. Dlatego też w 1960 roku wraz z jednym ze swoich pierwszych zespołów podpisał kontrakt płytowy z wytwórnią Coral Records.
Rozwiąż quiz muzyczny. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Quiz. Znasz polskie ikony lat 80.? Mniej niż 17/20 to wstyd!
Perry jeszcze przez pewien czas zajmował się pisaniem piosenek, a nawet próbował swoich sił w aktorstwie. Po kilku latach jego ścieżka zawodowa zaczęła się klarować, a on sam ostatecznie zajął się produkcją muzyczną.
Redakcja poleca:Tak czuje się Grzegorz Markowski. To nagranie mówi wiele
Richard Perry zmarł 24 grudnia
W następnej dekadzie Richard Perry był już dobrze znany w branży, przez co mógł nawiązać kontakt z największymi gwiazdami. Przez dekady swojej działalności zawodowej miał okazję współpracować z takimi tuzami jak Barbra Streisand, Diana Ross czy były Beatles Ringo Starr.
Jednak jednym z najważniejszych projektów w jego karierze był cykl "The Great American Songbook" Roda Stewarta. Richard Perry bowiem miał być głównym pomysłodawcą serii. Co więcej, pracował z brytyjską legendą przy trzech pierwszych płytach wchodzących w jej skład.
Richard Perry w ostatnim czasie zmagał się między innymi z chorobą Parkinsona, która uniemożliwiała mu komunikację werbalną. Producent zmarł 24 grudnia w szpitalu w Los Angeles w wieku 82 lat. Oficjalną przyczyną jego śmierci było zatrzymanie akcji serca.
Redakcja poleca:Maryla Rodowicz podzieliła fanów na dwa obozy. "Gustu nie kupią żadne pieniądze"
Rod Stewart postanowił uczcić pamięć bliskiego współpracownika emocjonalnym wpisem na Instagramie.
Najdroższy Richardzie, żegnaj, mój drogi kumplu. Mówią, że w życiu człowiek ma szczęście, jeśli może policzyć swoich prawdziwych przyjaciół na palcach jednej ręki, a ty z pewnością byłeś jednym z nich. Teraz cię straciłem i jestem zdruzgotany. Graliśmy i pracowaliśmy tak blisko siebie przez tak wiele lat, tworząc razem jedne z najbardziej pamiętnych utworów. Byłeś tam, kiedy Penny i ja po raz pierwszy zaczęliśmy spotykać się, zachęcając do naszego związku. Oboje zalewamy się łzami, kiedy publikuję to pożegnanie – napisał artysta.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na ZlotePrzeboje.pl!