Włącz radio

Oto dlaczego stewardessy siadają na dłoniach. Powód może zaskoczyć

3 min. czytania
26.10.2026 09:12
Obserwuj nas na Google

Ciekawostki ze świata lotnictwa mogą zaskoczyć wielu. Jedną z nich jest zachowanie stewardów i stewardess. Dlaczego siadają na dłoniach? W jakich sytuacjach to robią? Powody mogą zaskoczyć, jednak są konkretne i nie wzięły się znikąd.

Stewardessa na pokładzie samolotu
fot. Bartlomiej Kudowicz / Forum
  • Stewardessy i stewardzi mają podczas pracy na pokładzie samolotu określone postępowanie.
  • Ciekawostki ze świata lotnictwa często są niewyjaśnione i zaskakują pasażerów.
  • Sprawdź, dlaczego pracownicy cabin crew siadają na dłoniach.

Stewardessy i stewardzi dbają o komfort i bezpieczeńśtwo pasażerów. Bez nich nie odbyłaby się żadna podróż. I choć podczas lotów najczęściej przechodzają się między fotelami, zajmują swoje miejsca w określonych przypadkach i sytuacjach - podczas kołowania, startu, lądowania, jak również gdy kapitan prosi ich o zajęcie miejsca, na przykład z powodu turbulencji.

Rozwiąż quiz. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...

Quiz: Quiz - twarda inteligencja. 8/20 to sygnał, że jesteś przeciętny

1/20 Jaki jest największy kontynent na Ziemi?

To, co może zwracać uwagę pasażerów w zachowaniu personelu pokładowego, jest ich konkretna pozycja i ułożenie ciała, gdy siedzą w fotelach. Członkowie załogi kładą dłonie sztywno na kolanach lub siadają na dłoniach. Dlaczego? Powód jest konkretny. Nie chodzi o łągdny i elegancki wygląd.

Jak wyjaśnia Natalia Gumińska, autorka cyklu "Co tam WPodróży?", plecy i głowę opierają o fotel, a kostki i kolana łączą. Do tego stopy muszą być postawione na podłożu stabilnie. "Wówczas dłonie powinny znaleźć się pod udami lub pośladkami. Takie ustawienie usztywnia ciało, co zmniejsza ryzyko potencjalnych urazów w nagłych sytuacjach - zdradza dziennikarka WP.pl.

Redakcja poleca

Zachowanie stewardów i stewardess ma swój cel

Inną ciekawostką może być pozycja, którą personel przyjmuje już na samym początku, podczas wejścia pasażerów na pokład samolotu. Dłonie splecione za plecami to nie tylko element elegancji i profesjonalnego wyglądu. Nie zawsze, lecz w wielu przypadkach wykorzystywane są w tym czasie niewielkien liczniki, które trzymają w dłoniach za plecami. Pomaga to wskazać dokładną liczbę pasażerów, którzy wchodzą na pokład. Załoga musi mieć pewność, że wszyscy pasażerowie są na swoich miejscach i że liczba osób na pokładzie jest zgodna z manifestem lotu.

Kolejna zagadka dla pasażerów pojawia się na przykład podczas wieczornych lotów... i nie tylko. Tuż przed startem lub lądowaniem światła w kabinie często zostają przyciemnione. Nie ma to nic wspólnego z oszczędzaniem energii ani tworzeniem nastroju. Powód jest związany z funkcjonowaniem ludzkiego wzroku. W razie awaryjnej ewakuacji pasażerowie i załoga będą szybciej widzieć w ciemności, ponieważ ich oczy zdążą częściowo przystosować się do słabszego oświetlenia. Dzięki temu łatwiej dostrzec oznaczenia wyjść awaryjnych i podświetlane ścieżki ewakuacyjne.

Redakcja poleca

Podniesienie rolet to nie wymysł, który ma zdenerwować pasażerów

Wielu podróżnych zastanawia też, a niekiedy nawet irytuje, prośba o podniesienie rolet w oknach podczas startu i lądowania. Tymczasem jest to element procedur bezpieczeństwa. Otwarta roleta pozwala załodze szybciej zauważyć ewentualne zagrożenia na zewnątrz samolotu, takie jak dym, ogień czy uszkodzenia skrzydła. Dodatkowo pasażerowie również mogą dostrzec coś niepokojącego i poinformować personel.

Choć wielu osobom praca stewardesy kojarzy się głównie z obsługą pasażerów podczas lotu, najważniejszym zadaniem cabin crew jest bezpieczeństwo. Liczenie pasażerów, monitorowanie kabiny, kontrolowanie procedur startu i lądowania czy gotowość do ewakuacji to elementy pracy, których większość podróżnych nawet nie zauważa. A właśnie one mogą okazać się kluczowe w sytuacji awaryjnej.

Źródła: ZlotePrzeboje.pl, Wirtualna Polska