Szok, kto jechał pociągiem. Skończyło się mandatem
Użytkownicy pociągów obsługiwanych przez PKP mają możliwość podróżowania ze zwierzętami domowymi, takimi jak psy czy koty. Muszą jednak przestrzegać regulaminu, określającego warunki przewozu. Pasażerowie Pendolino relacji Kraków-Warszawa mieli natomiast przyjemność współdzielić wagon z przedstawicielem rodziny wołowatych.
- PKP umożliwia przewóz zwierząt w określonych warunkach.
- Pasażerowie tego pociągu współdzielili wagon z owcą.
- Widok parzystokopytnego zwierzęcia wprawił wielu w osłupienie.
W Pendolino z owcą na pokładzie podróżował między innymi poseł Mariusz Krystian, który potem opowiedział o tym zdarzeniu. Polityk uwiecznił na wideo przechadzające się po przedziale zwierzę. Nagrania niezwłocznie trafiły do mediów społecznościowych, gdzie zyskały spore zainteresowanie.
Rozwiąż quiz. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Quiz. Te zwierzęta spotkacie na wakacjach. Odkrywca zdobędzie minimum 50 proc.!
Pendolino relacji Kraków-Warszawa. Pociągiem jechała owca w pieluszce
Problem jednak tkwił w tym, że właściciel owieczki dość poważnie złamał regulamin PKP Intercity. W dokumencie wyraźnie zaznaczono, że do przewozu dopuszczone są wyłącznie zwierzęta domowe.
Za zwierzęta domowe uznajemy zwierzęta, które tradycyjnie przebywają z człowiekiem w jego domu i są utrzymywane w charakterze jego towarzysza, na przykład psy, koty, króliki domowe, gryzonie, kanarki, ryby, żółwie - stanowi regulamin PKP.
Tym samym owca niestety nie spełnia warunków takiej definicji.
Zwierząt gospodarskich, na przykład drobiu, trzody chlewnej, bydła, owiec, kóz nie zaliczamy do zwierząt domowych i nie można ich przewozić w naszych pociągach - czytamy dalej.
Owca podróżowała nielegalnie
Owca przebywała zatem na pokładzie Pendolino nielegalnie. Złamanie zasad dotyczących przewodu zwierząt spotkało się zatem z konsekwencjami.
Drużyna konduktorska w trakcie kontroli poinformowała podróżną przewożącą owcę, że nie można przewozić takich zwierząt. Została pouczona o zasadach przewozu zwierząt i związanych z tym obowiązkach. Od podróżnej została pobrana opłata dodatkowa za naruszenie przepisów o przewozie zwierząt - informuje Interię biuro prasowe PKP Intercity.
Nikt z pozostałych podróżnych bezpośrednio nie zgłaszał sprzeciwu wobec obecności zwierzęcia. Mimo to właścicielka owcy zadeklarowała opuszczenie pojazdu na najbliższej stacji.
Podróżna zadeklarowała, że wysiądzie na najbliższej stacji. Nikt z podróżnych nie zgłaszał bezpośrednio poczucia dyskomfortu czy zagrożenia z powodu obecności na pokładzie owcy - czytamy dalej w komunikacie.