Pukają do drzwi i wlepiają mandaty. Nawet 5 tys. zł kary
Straż miejska rozpoczęła sezonowe kontrole domowych urządzeń grzewczych. Funkcjonariusze sprawdzają, czym Polacy palą w piecach oraz czy przestrzegają przepisów antysmogowych. Ci, którzy je łamią, mogą spodziewać się wysokich kar.
- Straż miejska w całym kraju kontroluje kotły i piece w domach Polaków.
- W przypadku wykrycia nieprawidłowości funkcjonariusze mogą wlepić łamiącym przepisy osobom mandat.
- O tym warto pamiętać, kiedy strażnik zapuka do naszych drzwi.
Sezon grzewczy to czas, kiedy strażnicy miejscy częściej i wnikliwiej sprawdzają, czym Polacy palą w swoich piecach. Kontrolujący weryfikują, czy w danym gospodarstwie domowym przestrzegane są zapisy uchwały antysmogowej – o ile została ona przyjęta w danym województwie – oraz zakaz spalania odpadów.
Rozwiąż quiz. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Quiz. Zima w PRL. Jeśli pamiętasz te czasy, zdobędziesz 19/20
W czasie kontroli wyznaczony do jej przeprowadzenia funkcjonariusz bądź urzędnik ma prawo m.in. do pobrania z paleniska próbki popiołu czy też zbadania wilgotności używanego na opał drewna. Może także poprosić mieszkańców nieruchomości o okazanie stosowanej dokumentacji technicznej, pozwalającej określić klasę pieca, a także dowodu zakupu stosowanego przez nich paliwa oraz protokołu z ostatniej kontroli komina.
Straż miejska sprawdza piece. Za to grozi mandat
Jeśli strażnicy miejscy stwierdzą, że w piecu palone są śmieci, mogą ukarać sprawcę wykroczenia mandatem karnym w kwocie do 500 zł. W sytuacji, gdy osoba kontrolowana nie zgodzi się na jego przyjęcie kary, postępowanie zostaje skierowane na drogę sądową. Wymiar sprawiedliwości może wówczas nałożyć na użytkownika kotła karę grzywny w wysokości nawet do 5 tys. zł.
Warto dodać, że jeżeli kolejne kontrole wykażą powtarzające się nadużycia, właściciel nieruchomości może zostać ukarany ponownie. Mundurowi zaznaczają, że inspekcje będą przeprowadzane regularnie aż do zakończenia okresu grzewczego. Mają one na celu przede wszystkim walkę o czystsze powietrze oraz dopilnowanie, by mieszkańcy przestrzegali aktualnych regulacji prawnych.
Czy można odmówić kontroli? To mówi prawo
Czy strażników miejskich można nie wpuścić do domu na kontrolę? Jak mówią przepisy, mają oni prawo do wejścia na teren nieruchomości między godziną 6:00 a 22:00. Utrudnianie przeprowadzenia inspekcji grozi karą pozbawienia wolności do 3 lat.
Dla własnego bezpieczeństwa oraz w celu uniknięcia oszustw, przed wpuszczeniem kogokolwiek do domu warto poprosić o okazanie legitymacji służbowej. Taka weryfikacja pozwala upewnić się, że mamy do czynienia z prawdziwym przedstawicielem służb, a nie osobą podszywającą się pod strażnika.