Zniszczono mural Kory. Nowe wieści w sprawie nie napawają optymizmem
Jakiś czas temu do sieci trafiły zdjęcia słynnego muralu z wizerunkiem Kory, który został namalowany w Warszawie. Niestety dzieło zostało zniszczone. Mimo że od kilku dni odpowiednie jednostki działają nad naprawą malowidła oraz ustaleniem sprawcy aktu wandalizmu, nowe wieści w sprawie nie napawają optymizmem.
- Jakiś czas temu wandale zniszczyli mural Kory.
- Teraz do sieci trafiły nowe informacje w tej sprawie.
- Najnowsze wieści nie napawają optymizmem.
Kilka miesięcy po śmieci Kory, w 2019 roku, na tyłach pałacu Branickich przy ul. Nowy Świat 18/20 w Warszawie odsłonięto wyjątkowy mural, przedstawiający wokalistkę. Malowidło, którego celem było upamiętnienie piosenkarki, zostało zaprojektowane przez Bruna Althamera.
Rozwiąż quiz. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Quiz. Maanam czy Perfect? Miłośnik mocnych brzmień zdobędzie 17/20
Mural Kory został zniszczony. Nowe wieści w sprawie
Malowidło z wizerunkiem Kory było wkomponowane w przestrzeń i ściśle współgrało z rosnącym tuż przed budynkiem drzewem. Cała kompozycja ewoluowała wraz ze zmianą pór roku. Niestety, nadchodzącej wiosny fanom nie będzie dane podziwiać muralu. Dzieło zostało bowiem zniszczone, o czym szczegółowo pisaliśmy >>> Redakcja poleca:tutaj.
Część twarzy oraz szyi artystki pokryte zostały czarnymi napisami. Sprawę opisał szeroko portal warszawa.naszemiasto.pl, a "Fakt" skontaktował się z Fundacją Agora, która odpowiadała za powstanie muralu i na której spoczywa obowiązek naprawy dzieła.
Kto zniszczył mural Kory? Ustalenie sprawców nie będzie proste
W rozmowie z "Faktem" Anna Kowalska z Fundacji Agora przekazała najnowsze wieści ws. naprawy muralu. Te nie napawają optymizmem. "Niestety, wobec braku monitoringu w miejscu, gdzie znajduje się mural, raczej niemożliwe będzie ustalenie sprawców" - wyjawiła przedstawicielka fundacji, wyjaśniając okoliczności.
Według urzędu miasta brak monitoringu wynika z decyzji konserwatora zabytków. Zależy nam oczywiście, aby doprowadzić mural do stanu sprzed aktu wandalizmu. W porozumieniu z wykonawcami muralu oraz Kamilem Sipowiczem podejmiemy decyzję o dalszych działaniach - dodała Anna Kowalska z Fundacji Agora.
W rozmowie z "Faktem" do całej sprawy odniósł się także mąż Kory Kamil Sipowicz. Mężczyzna wyznał, że jednym z czynników, który mógł przyczynić się do zniszczenia muralu z wizerunkiem wokalistki, była bliskie sąsiedztwo malowidła z barami.
"Podejrzewam, że ktoś pijany tam stanął. Sądzę, że mógł nawet nie wiedzieć, co robi i coś tam namazał" - przekazał Kamil Sipowicz. Mąż Kory zaznaczył także, że zależy mu na naprawie muralu. Dodał, że jeśli miasto nie podejmie się naprawy dzieła, on sam ją sfinansuje.
Źródło: ZlotePrzeboje.pl, warszawa.naszemiasto.pl, plotek.pl, plejada.pl