Wojna w Izraelu. Połączenia lotnicze odwołane!
Izrael zaatakowały siły Hamasu. W chwili rozpoczęcia ostrzału rakietowego na miejscu przebywali również Polacy, w tym m.in. znana raperka Young Leosia. Połączenia do naszego kraju zostały odwołane. Turystka zdradza, co usłyszała od przedstawicielstwa ambasady RP.
Atak na Izrael rozpoczął się w sobotę 7 października. Jak informuje BBC, doszło do ostrzału rakietowego oraz uprowadzenia z terenu wrogiego państwa jeńców. Za wszystkim stoją członkowie palestyńskiej organizacji terrorystycznej Hamas.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na zloteprzeboje.pl!
Atak na Izrael. Relacja turystki z Polski
W momencie rozpoczęcia ataku na terenie Izraela przebywało wielu turystów z Polski. Jedną z tych osób była Young Leosia. Młoda raperka zamierzała spędzić w napadniętym kraju urlop, jednak wobec zagrożenia zdecydowała się na przerwanie wypoczynku oraz wylot najbliższym samolotem — do Stambułu. Wszystko na bieżąco relacjonowała fanom za pośrednictwem profili w mediach społecznościowych.
Zobacz także: Szok! Polska gwiazda musi uciekać przed wojną w Izraelu: „wystrzelili rakiety”
Ze względu na zagrożenie kierownictwo PLL LOT podjęło decyzję o odwołaniu połączeń z Izraela do Polski. Informację zamieścił na portalu społecznościowym X rzecznik prasowy koncernu — Krzysztof Moczulski.
Z powodu sytuacji w Izraelu PLL LOT odwołują 7 października rejsy LO155/154 oraz LO151/152. O statusie rejsów w kolejnych dniach będziemy informować na bieżąco — zapowiedział Krzysztof Moczulski.https://twitter.com/egonolsen1978/status/1710619314963800290
Zobacz także: Bogumiła Wander ciężko choruje. Maż zdradził jej stan
Sytuację polskich turystów w Izraelu nagłośniła pani Julita. Jak relacjonowała w rozmowie z Onetem, tysiące ludzi podjęły rozpaczliwą próbę możliwie najszybszego wydostania się z kraju. W rezultacie na lotnisko ciągną się długie kolejki aut, których poruszanie się dodatkowo opóźniają wzmożone kontrole.
Mieliśmy wylatywać jutro, ale kupiliśmy bilety na dziś wieczór. Przed wjazdem na terminal staliśmy w korku, bo odbywają się kontrole. Teraz na wejście na lotnisko jest ogromna kolejka. Na ulicach Tel Avivu mnóstwo policji, w samochodach, motorach, nieoznakowanych autach. Widziałam, jak policja zatrzymywała jakieś auto i o coś pytali. Więc jest mocno wzmożona kontrola — relacjonowała pani Julita.
Zobacz także: To żona Skiby ujawniła dopiero teraz. Przeszła chemioterapię i 7 operacji. Było naprawdę źle
Ponieważ lot pani Julity został odwołany, zdecydowała się na kontakt z ambasadą RP. Pracownicy poradzili rodaczce, aby pozostała na lotnisku. Jak podkreśla polska turystka, mimo panującego w obiekcie tłoku wśród podróżnych i personelu nie wyczuwa się paniki.
Lotnisko jest pełne, ale nie czuć paniki. Udało mi się skontaktować z Ambasadą RP. Według nich najlepiej zostać na lotnisku.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na zloteprzeboje.pl!