Włącz radio

Wypuścili "muzyczną drzemkę" w erze grunge'u. Tym podbili lata 90.

2 min. czytania
15.07.2024 06:30
Zareaguj Reakcja

The Connells w pierwszej połowie lat 90. zatrzęśli listami przebojów w wielu krajach. W tamtym czasie wypuścili jeden ze swoich największych hitów, dzięki któremu zdobyli ogromną sławę. Piosenka jest nostalgicznym rozmyślaniem o upływającym czasie.

|
fot. The Connells nagrali wielki hit kadr z teledysku/kadr z występu/youtube.com/@TheConnellsmusic

The Connells to amerykańska grupa muzyczna, która charakteryzuje się melodyjnymi, jangle-popowymi kawałkami o introspektywnych tekstach. Najlepszy okres zespołu przypadł na lata 90. kiedy to wypuścili swój największy hit – '74-'75. W kolejnych latach ich kariera nieco przyhamowała. Jednakże najważniejszy utwór wciąż wybrzmiewa w zbiorowej świadomości słuchaczy.

Rozwiąż quiz muzyczny. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem…

The Connells i hymn dla nostalgii

Piosenka '74-'75 to wydana w 1993 roku ballada z piątego albumu studyjnego formacji zatytułowanego "Ring". Utwór był trzecim singlem promocyjnym płyty. Chociaż kompozycja The Connells odniosła w końcu sukces, to musiała na niego chwilę zaczekać.

Zobacz także: Piękni, młodzi i popularni. Mało kto wiedział, że są małżeństwem!

Mimo że piosenka została wydana w 1993 roku, to dopiero dwa lata później rozgościła się na listach przebojów wielu krajów w Europie. '74-'75 dotarło do szczytu zestawień w Belgii, Danii, Francji oraz Islandii. Singiel wielokrotnie docierał do pierwszej dziesiątki list. Co ciekawe, w rodzimych Stanach Zjednoczonych The Connells nie zrobili aż takiej furory!

Piosenka The Connells spotkała się z dość ciepłym przyjęciem krytyków muzycznych. James Masterton z "Dotmusic" określił singiel jako "delikatnie brzdąkaną piosenkę". Z kolei recenzent z "Music Week" dodał: "komercyjnie alternatywny wielką literą, ten zrelaksowany, korzenny, wiejski singiel dryfuje przez uszy całkiem przyjemnie. Spodziewam się pozytywnej reakcji od nostalgicznych programistów radiowych".

Spokojny hit w czasach grunge'u

Krytycy bardzo dobrze zdiagnozowali singiel The Connells. Kompozycja jest bowiem prawdziwym hymnem nostalgii. Mike Connell śpiewa w nim o upływie czasu oraz tym, w jaki sposób oddziaływał on na ludzi, którzy go otaczali. Teledysk do '74-75' przestawia porównanie zdjęć uczniów jednego z liceów i tego, jak wyglądali po latach.

W czasach, w których zapanowała moda na zdecydowanie bardziej szalony grunge, główny wokalista Mike Connell był wdzięczny wytwórni za zapewnioną swobodę artystyczną. "W szczytowym okresie ery grunge, w 1993 roku, na pewno nie zasugerowaliby, abyśmy stworzyli akustyczną, średniotempową drzemkę", żartował muzyk w rozmowie dla "Songwriting Magazine".

Oglądaj

Słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na zloteprzeboje.pl