Włącz radio

Katarzyna Figura: "Stałam się chodzącym trupem”. Tyle kosztował ją rozwód

3 min. czytania
11.08.2023 10:23
Zareaguj Reakcja

Katarzyna Figura oskarżała swojego byłego już męża Kaia Schoenhalsa o to, że się nad nią znęcał. Wraz z córkami uciekła od niego do Trójmiasta. Jednak ich sprawę rozwodową udało się zakończyć dopiero po ośmiu latach, w 2021 r. Aktorka w ostatnim wywiadzie dla "Vivy!" przyznała, że z powodu problemów osobistych poważnie podupadła na zdrowiu i musiała mierzyć się z bezpośrednio chorobą zagrażającą życiu.

Katarzyna Figura po raz pierwszy wzięła ślub w wieku 24 lat. Jej mężem przez zaledwie trzy lata, do 1989 r. był przedsiębiorca Jan Chmielewski. W 1987 r. urodził im się syn Aleksander. Drugi raz na ślubnym kobiercu gwiazda "Kingsajz" stanęła w 2000 r. Wyszła za producenta z USA Kaia Schoenhalsa. Razem mają dwie córki: Koko (ur. 2002) i Kaszmir (ur. 2005).

Związek z Schoenhalsem okazał się jednak dla aktorki piekłem. Po raz pierwszy przyznała to dopiero w 2012 r. w rozmowie z "Vivą!".

Zobacz także. Co się dzieje z Beatą Tyszkiewicz? Wygadała się córka

Katarzyna Figura o przemocy domowej z rąk męża

11 lat temu Figura w słynnym wywiadzie dla "Vivy!" wyjawiła, że drugi mąż stosował wobec niej przemoc domową. Schoenhals miał być też agresywny wobec dzieci.

Byłam bita i poniżana (…). Było szarpanie, plucie w twarz, bicie w głowę, w twarz, kopanie. (...) Rzucił w jedną z nich (córek pary — przyp. red.) butem i uderzył ją w czoło – zdradziła wtedy tygodnikowi.

Ostatecznie Katarzyna Figura złożyła pozew o rozwód i uciekła od męża. Nie był to jednak koniec kłopotów.

Do przykrych wspomnień aktorka wróciła niedawno – po raz kolejny na łamach "Vivy!". Podkreśliła, że ówczesny mąż utrudniał rozwód i próbował "degradować ją jako matkę". Miał też nękać ją i dzieci, gdy się wyprowadziły.

Nocami ktoś walił w dach i rynny. Byłyśmy w opresji (…). Dziewczynki były zestresowane, zastraszone, w pewnym momencie zaczęły tracić włosy, nie chciały chodzić do szkoły – tłumaczyła Katarzyna Figura.

Zobacz także: Michał Bajor o finansach i spadku dla rodziny. „Jestem utracjuszem totalnym”

W 2013 r. gwiazda sprzedała dom w Warszawie i wyprowadziła się z córkami do kamienicy w Gdyni. Wskazała, że Schoenhals "nasłał na nie paparazzich”, przez co "bały się wychodzić z domu" i "osaczał je lęk".

Aktorce jakiś czas później udało się wyjść na prostą, także finansowo i dostać pracę w Teatrze Wybrzeże. Wraz z dziewczynkami "weszły w nowy rozdział z nadzieją". Jednak ostatecznie uwolniły się od "demonów przeszłości" dopiero w 2021 r., bo wtedy orzeczono rozwód Figury i Schoenhalsa. Do tego czasu córki zdążyły już dorosnąć.

Zobacz także: Rodowicz punktuje komentatorów sportowych. Nie zostawiła na nich suchej nitki

Katarzyna Figura miała poważne problemy zdrowotne

W ostatniej rozmowie z "Vivą!" Figura przyznała, że wszystkie problemy osobiste z tego czasu bardzo negatywnie wpłynęły na jej zdrowie. Podczas swojego pobytu w USA wylądowała w szpitalu po tym, jak zaczęła mieć "okropne bóle brzucha".

Okazało się, że nastąpiła perforacja ścian jelita grubego i częściowo ściany żołądka. Całe szczęście, że nie było sepsy. Lekarz skontaktował się z moimi córkami i uświadomił nam, że operacja jest konieczna, ale istnieje poważne zagrożenie życia. Położono mnie na operacyjny stół. Lekarze rozkroili mi brzuch – powiedziała gwiazda.

Po tygodniowym pobycie w szpitalu znowu "poczuła się bardzo źle". Jak określiła, stała się wręcz "chodzącym trupem".

To nie byłam już ja. Nie miałam oczu, nie miałam twarzy, nie było mnie. Byłam śmiercią, chodzącym trupem (…). Zaczęłam wymiotować czarną krwią – wyjawiła.

Zobacz także: Opozda ma nowe mieszkanie. Jest załamana przez fachowców. „Płakałam kilka godzin”

Powodem był wrzód żołądka. Ponownie wymagała hospitalizacji i transfuzji krwi.

I po raz drugi przeżyłam. Uświadomiłam sobie, że w ten sposób mój organizm wyrzucił całą nagromadzoną przeszłość, całe to zło i stres kilkudziesięciu lat… To wszystko kumulowało się we mnie, zabijając mnie od środka – podsumowała aktorka.

Po tych traumatycznych przeżyciach Katarzyna Figura dochodziła do siebie przez kolejne miesiące – zarówno pod względem fizycznym jak i psychicznym – w ośrodku rehabilitacyjnym. Aktorka zaznaczyła, że wymiernie w odzyskaniu zdrowia i spokoju pomogli jej najbliżsi.