Michał Bajor o finansach i spadku dla rodziny. "Jestem utracjuszem totalnym"
Michał Bajor szczerze opowiedział o swoich finansach. Wyznał, że "jest utracjuszem" i wcale nie ma wielkich oszczędności. Zdradził też, co stanie się z jego majątkiem po śmierci.
Michał Bajor udzielił wywiadu, w którym opisał stan swojego konta. Wyznał, co stanie się z jego majątkiem po śmierci. Do kogo trafią oszczędności artysty skoro nie ma on bliskiej rodziny? Jak twierdzi wokalista, nie przejmuje się tym, bo "trumna nie ma kieszeni". Jak zaznacza 66-latek, jest utracjuszem i wydał wszystko na niewłaściwe inwestycje.
Jestem utracjuszem totalnym. Wydałem mnóstwo pieniędzy na rzeczy, które nie wypaliły. Miałem też inwestycje, które nie wypaliły, ale nie zbankrutowałem - mówił Bajor w programie "Niech gadają" na Kanale Sportowym.
Zobacz także: Koncert The Weeknd na PGE. Znów „bardzo gorąco”
Michał Bajor o rodzinie i spadku
Michał Bajor nigdy nie założył rodziny. Nie ma potomstwa ani żony. Jego rodzina jest bardzo mała. Jak przyznaje, ma jedynie brata i jego żonę, a także bratanicę. Czy planuje zostawić im coś po sobie? Okazuje się, że nie przywiązuje wagi do testamentu czy pieniędzy, które rodzina mogłaby przejąć, gdy go zabraknie. Póki co, skupia się na tym, by żyć i wydaje pieniądze na bieżąco, na przykład na auto.
Mieszkam sobie w swoim domku, jeżdżę samochodem, który zmieniam co kilka lat – jak każdy – i z prostego powodu nie gromadzę pieniędzy, bo trumna nie ma kieszeni. Ja nie mam dzieci, nie mam najbliższej rodziny. Mam brata, brata żonę, bratanicę...
Zobacz także: Doda i Smolasty z nowym hitem! Co za zbliżenie! Zobacz klip
Dodał też, że nie zamierza się zastanawiać nad tym, "co zostanie". - Ja chcę po prostu żyć, a co zostanie, to nie będę się nad tym zastanawiał - skwitował Bajor.
Kariera Michała Bajora
Michał Bajor urodził się w Głuchołazach (woj. opolskie). W Opolu skończył liceum, a już od najmłodszych lat był związany ze słynnym festiwalem w tym mieście. Wziął udział w eliminacjach do 8. Krajowego Festiwalu Piosenki Polskiej w Opolu, gdzie zadebiutował jako wokalista. Występował też w Sopocie, a w latach 70. koncertował z orkiestrami Henryka Debicha i Stefana Rachonia.
Zobacz także: Opozda ma nowe mieszkanie. Jest załamana przez fachowców. „Płakałam kilka godzin”