Włącz radio

Nie żyje Leszek Wosiewicz. Nie zdążył dokończyć swojego "najważniejszego filmu"

EK
2 min. czytania
03.01.2024 08:41
Zareaguj Reakcja

Nie żyje Leszek Wosiewicz, znany i ceniony polski reżyser. W chwili śmierci miał 76 lat. Na koncie miał takie znane tytuły, jak m.in. "Rozdroże Cafe" czy "Kroniki domowe". Niestety, filmu, na którym mu najbardziej zależało, nie zdążył ukończyć.

|
fot. Leszek Wosiewicz nie żyje ( EAST NEWS/ADAM JANKOWSKI/REPORTER)

Leszek Wosiewicz zmarł 29 grudnia ubiegłego roku, jednak dopiero teraz informacja o jego śmierci została podana do wiadomości publicznej. Mimo że Wosiewicz zdobył największą sprawę dzięki swojej pracy reżysera, zajmował się również produkcją filmową i scenopisarstwem, pracował też jako wykładowca. Smutne oświadczenie pojawiło się na oficjalnym profilu Stowarzyszenie Filmowców Polskich na Facebooku.

29 grudnia zmarł Leszek Wosiewicz. Miał 76 lat. Reżyser, scenarzysta, producent, wykładowca szkół filmowych. Twórca m.in. filmów "Rozdroże Cafe", „Kornblumenblau”, „Kroniki domowe”. Wieloletni członek Stowarzyszenia Filmowców Polskich.

Zobacz także: Nie żyje Profesor Zdrówko. Małgorzata Kozłowska-Wojciechowska odeszła 1 stycznia

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na zloteprzeboje.pl!

Nie żyje Leszek Wosiewicz. Nie dokończył filmu "Raport Pileckiego"

Leszek Wosiewicz przyszedł na świat 1 listopada 1947 roku w Radomyślu Wielkim (woj. podkarpackie). Początkowo studiował na Politechnice Śląskiej w Gliwicach, by później podjąć naukę na Uniwersytecie Jagiellońskim — tę drugą uczelnię ukończył z tytułem magistra psychologii. W końcu z powodzeniem złożył papiery na Wydziału Reżyserii PWSFTiTV w Łodzi. W 1982 roku opuścił mury "filmówki" z dyplomem.

Zobacz także: Marek Sierocki zostaje w TVP? Niespodziewana decyzja dyrektora stacji

Filmem, na którego ukończeniu najbardziej zależało Leszkowi Wosiewiczowi, był "Raport Pileckiego". Sam reżyser wielokrotnie podkreślał, że będzie to, jak ujął, "najważniejszy film" w jego całym dorobku artystycznym.

To najważniejszy film w mojej karierze — wyznał w wywiadzie dla portalu Interia.

Zobacz także: Nie żyje Iwona Śledzińska-Katarasińska. Byłą posłankę PO żegna Donald Tusk

Niestety dla artysty, ostatecznie nie udało mu się dokończyć "Raportu Pileckiego". Jak informuje portal Interia, produkcja nie zyskała aprobaty u przedstawicieli TVP, Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej, Wytwórni Filmów Dokumentalnych i Fabularnych oraz Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego. To właśnie reprezentanci tych instytucji zawyrokowali, że film nie spełnia "wymogów artystycznych". W konsekwencji Leszek Wosiewicz został odsunięty od dalszych prac nad tytułem.

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na zloteprzeboje.pl!