Włącz radio

Przebój Keane zmieniłby "To właśnie miłość". "Straszny był to błąd"

AM
3 min. czytania
25.12.2023 10:08
Zareaguj Reakcja

Melancholijny singiel Keane w końcu ujrzał światło dzienne. Muzycy nie bez przyczyny spotkali się w studiu po 20 latach, aby nagrać "Love Actually". W tym roku wypada też jubileusz największego świątecznego hitu kinowego "To właśnie miłość". Przebój nieomal znalazł się na ścieżce dźwiękowej!

|
fot. 'To właśnie miłość', źródło: YouTube / screen 'Keane - Love Actually (Lyric Video)'

Na przestrzeni lat komedie romantyczne stały się nieodłącznym elementem kojarzonym z Bożym Narodzeniem. Produkcje związane z grudniowymi tradycjami nie tylko wprawiają w adekwatny nastrój, ale są również dużym powodem do radości i wytchnienia. W gronie uwielbianych filmów świątecznych znalazł się "To właśnie miłość".

Z okazji jubileuszu komedia ponownie trafiła na wielkie ekrany. Była to zatem idealna okazja, aby twórcy zdradzili co nieco o kulisach powstania filmu! Równo dwadzieścia lat temu reżyser Richard Curtis podejmował decyzje, których — jak się okazuje — żałuje do dziś.

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na zloteprzeboje.pl!

"To właśnie miłość" święci triumfy każdej zimy

Chociaż "To właśnie miłość" określa się mianem komedii romantycznej, w filmie nie zabrakło ani dramatycznych scen, ani gorzkich rozczarowań. Być może główną przyczyną odpowiedzialną za fenomen tej produkcji jest fakt, że w świątecznym hicie twórcy postanowili zaprezentować każdą możliwą odmianę miłości — nawet tę niespełnioną czy przysparzającą cierpienia.

Zachowując ten sam wydźwięk, brytyjski zespół Keane postanowił skomponować utwór o tożsamej nazwie wobec angielskiego oryginału "Love Actually". Dlaczego melancholijny przebój ostatecznie nie pojawił się w ścieżce dźwiękowej?

Każdy popełnia błędy, nawet jeśli są zrozumiałe. Kiedy po raz pierwszy usłyszałem "Love Actually" tego zupełnie nieznanego combo o nazwie Keane, pomyślałem, że jest piękne. Bardzo się starałem, aby umieścić to w filmie, ale ostatecznie wyszło trochę melancholijnie i, ośmielę się powiedzieć, nieco głębokie w stosunku do filmu, który nakręciłem – powiedział Richard Curtis dla magazynu "Rolling Stone".

Zobacz także: ROZCZULAŁ W „TO WŁAŚNIE MIŁOŚĆ”. THOMAS BRODIE-SANGSTER WCIĄŻ WYGLĄDA JAK DAWNIEJ

Piosenka Keane została nagrana dopiero po dwudziestu latach od premiery "To właśnie miłość". Za teledysk do numeru odpowiadał reżyser kultowej produkcji. Widzowie w klipie mogą zobaczyć najsłynniejsze kadry z filmu.

Oczywiście zdałem sobie sprawę, jak straszny był to błąd, gdy sześć miesięcy później „Hopes and Fears” znalazło się na pierwszym miejscu list przebojów. To tak cudowne, że piosenka jest teraz dostępna dla wszystkich. Słuchałem jej dużo przez te lata i kocham ją teraz jeszcze bardziej niż wtedy. Tym razem ja i mój syn Spike zrobiliśmy mały montaż całego filmu, aby pasował do piosenki. Myślę, że właściwie wolę trzyminutową wersję „To właśnie miłość” od długiego, chaotycznego filmu, który krąży po kinach od 20 lat — dodał.

Zobacz także: TAK PIOTR RUBIK POZNAŁ UKOCHANĄ. AGATA OD RAZU ZAWRÓCIŁA MU W GŁOWIE

Keane z "Love Actually" mógł zmienić wydźwięk filmu!

Po dwudziestu latach Kean opublikował przebój "Love Actually". Wszystko wskazuje na to, że piosenka pierwotnie skomponowana do "To właśnie miłość" nie ominęła swojego przeznaczenia. Znalazła się w teledysku świętującym jubileusz kinowego hitu.

Kiedy kręcili film, Adam zasugerował, że powinniśmy szybko napisać piosenkę, a on zobaczy, czy uda mu się trafić w ręce Richarda Curtisa… a może moglibyśmy wkraść się do ścieżki dźwiękowej i zrobić nasz wielki przełom! Nie trzeba dodawać, że nie wyszło tak, ale Richard zawsze uprzejmie mówił, że podoba mu się ta piosenka. Żałował, że nie umieścił jej w filmie - zdradził Tim Rice-Oxley w rozmowie z "Rolling Stone".

Posłuchajcie "Love Actually"!

Oglądaj

Zobacz także: DAWID PODSIADŁO ŚPIEWA „LAST CHRISTMAS”? TO NAGRANIE PODBIJA SIEĆ!

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na zloteprzeboje.pl!