5 "smaczków" z kultowego "Misia". Polacy nie mieli pojęcia!
"Miś" to jeden z najpopularniejszych filmów PRL. Komedia w reżyserii Stanisława Barei skrywa wiele tajemnic, o których wiedzą tylko nieliczni. Oto pięć ciekawostek z filmu "Miś", o których Polacy nie mają pojęcia! Sprawdź, co działo się na planie i poznaj tajniki ikonicznej produkcji, która od lat bawi.
- "Miś" to kultowa komedia PRL. Poznaj pięć ciekawostek o filmie.
- Produkcja w reżyserii Stanisława Barei skrywa wiele tajemnic.
- To wydarzyło się na planie filmu. Polacy nie mają o tym pojęcia!
"Miś" to jedna z najpopularniejszych komedii okresu PRL. Produkcja opowiadająca o Ryszardzie Ochódzkim, prezesie Klubu Sportowego "Tęcza" na ekranach zadebiutowała ponad 40 lat temu - 4 maja 1981 roku. Film, który powstawał w specyficznym politycznie czasie, musiał przejść przez ręce władz i zostać sprawdzony przez cenzurę, nim ostatecznie trafił do dystrybucji w znanej dziś formie.
Rozwiąż quiz filmowy. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Quiz. Znasz kultowe filmy Barei? Miłośnik PRL musi mieć 18/20!
"Miś", który dziś uchodzi za jedną z najpopularniejszych i najbardziej kultowych polskich produkcji skrywa w sobie wiele tajemnic. Przedstawiamy pięć ciekawostek o filmie "Miś" - komedii PRL w reż. Stanisława Barei. Polacy nie mają o tym pojęcia.
Tego nie wiesz o filmie "Miś". Pięć ciekawostek
Jako jeden z najsłynniejszych filmów PRL - "Miś" niejednokrotnie był emitowany w telewizji. Fanom umknęło jednak kilka istotnych szczegółów, które w absurdalny sposób ukazywały realia życia PRL. Jedną ze scen, jaka dziś uznawana jest za kultową, był moment, w którym przechodnie piją alkohol z ulicy.
Ta scena została zaczerpnięta z życia. Pewnego razu Bareja miał być świadkiem, w którym pewien mężczyzna upuścił butelkę z bimbrem na ulicę. Nie chcąc, by drogocenny trunek się zmarnował, zaczął spijać go z podłogi...
Cenzorzy zakazali tej sceny w PRL
Kolejnym smaczkiem, na który warto zwrócić uwagę podczas sensu "Misia" jest gazeta. Twórcy początkowo chcieli stworzyć fikcyjny numer "Życia Warszawy", w którym byłby anons dotyczący castingu. Niestety pomysł nie spodobał się władzom PRL. Ostatecznie ogłoszenie zostało wydrukowane w prawdziwej gazecie, a magazyn, który pojawia się w komedii Barei to autentyczny egzemplarz!
Problematyczne nazwiska w filmie "Miś"
W "Misiu" Stanisław Tym wciela się w postać Ryszrda Ochódzkiego. Co ciekawe początkowo ten miał mieć na nazwisko Nowochódzki, co było oczywistym nawiązaniem do Nowej Huty – miasta, które było dumą ówczesnych władz. Nie przeszło ono jednak cenzury i musiało zostać zmienione.
Co w rodzinie... to nie zginie!
Ciekawym tematem w "Misiu" jest także kwestia aktorów na planie. W rolach epizodycznych obsadzona została bowiem zarówno rodzina Stanisława Tyma, jak i Stanisława Barei! Córka reżysera zagrała sekretarkę w komendzie miejskiej, a syn harcerza. Sam Bareja wcielił się w postać kierownika Sklepu Pana Jana. Epizodyczne role dostali także żona, ojciec i brat Stanisława Tyma.
Cenzura PRL zabroniła tego twórcom filmu
Cenzura w "Misiu" dotknęła także kwestie filmowych bohaterów. Kwestia "Ostatnia baryłeczka hrabiego Barry Kenta" została zmieniona na "Ostatnią paróweczkę hrabiego Barry Kenta". Choć to tę drugą słyszmy w filmie, to w oryginale miała ona brzmieć nieco inaczej.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na ZłotePrzeboje.pl!