Włącz radio

Agata Młynarska prosiła ojca o rady. Tak budował u niej kręgosłup moralny

4 min. czytania
07.06.2025 14:00
Zareaguj Reakcja

Agata Młynarska w Radiu Złote Przeboje. Dziennikarka gościła w podcaście "Weekend jak marzenie". W rozmowie z Marzeną Rogalską wyznała, jak czuje się jako 60-latka. Zdradziła też, że w domu rozmawia "cytatami" i zdradziła, co myśli na temat kondycji współczesnych mediów. Posłuchaj rozmowy na ZlotePrzeboje.pl.

Agata Młynarska w programie "Weekend jak marzenie"
fot. Radio Złote Przeboje
  • Agata Młynarska była gościnią Radia Złote Przeboje.
  • Z dziennikarką rozmawiała Marzena Rogalska.
  • Posłuchaj programu "Weekend jak marzenie".
Weekend jak marzenie
Agata Młynarska w Radiu Złote Przeboje
play play
replay
forward
volume volume
0:00

Agata Młynarska - dziennikarka, producentka, działaczka społeczna, konferansjerka... kobieta petarda! W Radiu Złote Przeboje spotkała się z drugą rakietą i wulkanem energii - Marzeną Rogalską. Ta rozmowa z pewnością już od początku zaczęła się ciekawie, bo... po hiszpańsku. Właśnie na Półwyspie Iberyjskim nasza gościni ma drugi dom. To właśnie tam może odpocząć i naładować baterie.

- Ja mam takie poczucie, jakbym stała na szczycie takiej góry, na którą się wdrapałam. [...] I siedzę na nim - wyznała Agata Młynarska w kontekście swoich niedawnych okrągłych urodzin. Dziennikarka skończyła niedawno 60 lat. - Myślę sobie, że ten wiek jest moim wyzwaniem. [...] Jak już siedzę sobie na tym szczycie, patrzę za siebie, myślę sobie: "O, dałaś radę! Ile przeszłaś!". [...] I patrzę też w dół i wiem, że będę schodzić z tego szczytu. Bo ta droga mnie czeka. Nas wszystkich. - mówiła w programie "Weekend jak marzenie" Agata Młynarska.

Jak żyjesz do tej 50-tki, to wirujesz, nie myślisz, bo myślisz, a tu wstrzykniesz, tu dołożysz, hej, będzie pięknie. Potem już czujesz, że więcej już nie dołożysz, bo i tak to się ciągnie w dół. Możesz się troszeczkę jakoś inaczej ratować, ale już więcej siły potrzeba, żeby się zregenerować. Menopauza ci wskakuje, suchoty bądź poty. No można po prostu oszaleć. W związku z czym, nie wyrabiasz tego wszystkiego i myślisz sobie, siedząc na tym szczycie, no będzie trzeba kiedy gdzieś schodzić. I teraz pytanie, co zrobić, żeby te 10 kroków w dół do 70-tki, a potem może do 80-tki, czyli w sumie 20 kroków. A jak się uda? 25. Warto jest o tym myśleć, żeby to było świadome.
Redakcja poleca

Jest córką polskiej legendy. "W domu mówimy cytatami"

Czy Agata Młynarska zna na pamięć dużo piosenek swojego taty Wojciecha? Okazuje się, że "trochę tak", jak wyznała nam gwiazda. Dodała jednak, że to jej mąż jest mistrzem cytatów: - Trochę tak, ale najlepiej piosenki na pamięć zna mój mąż Przemek, który po prostu sypie je z rękawa. Natomiast oczywiście my w domu mówimy cytatami taty na okrągło i rozumiemy się w pół zdania - zdradziła dziennikarka.

Wydaje mi się, że geniusz mojego ojca sprawił, że na każdy moment życia, nie tylko mój, ale również naszej kochanej ojczyzny, mamy jakiś cytat. I mi się te cytaty bardzo zmieniają, bo mam oczywiście cytat ukochany mój, który zawsze sobie powtarzam, że "Do przodu żyj, żyj kolorowo, marzenia najbarwniejsze miej. Do przodu żyj, a daję słowo napotkasz mnie na drodze swej. I przyznasz mi, że przeżyć warto tak, choć parę chwil, byś kolorowo żył, byś kolorowo żył". Tak samo "Moje serce to jest muzyk, który zwiał z orkiestry". I to jest o wolności, o potrzebie po prostu bycia szczęśliwą. Swoją drogą nie tylko ja, ale już wcześniej Kalina Jędrusik i Agnieszka Osiecka zadawały tacie pytanie "Skąd ty tyle człowieku wiesz o kobietach?", bo zawsze potrafił pięknie jakoś ubrać to, co czujemy, w swoje słowa.
Redakcja poleca

Media się zmieniły. Agata Młynarska zna je doskonale

Marzena Rogalska zapytała swoją rozmówczynię, czy zgadza się z powiedzeniem, że "telewizja to się na kochanka nadaje, a radio to jest bardziej stabilny związek". Odpowiedź była jednoznaczna:

Nie. To samo robi radio, bo przeżyłam to. To samo robi radio, a radio jest teraz już telewizją, co widać na załączonym obrazku. No tak jest po prostu. Tak naprawdę, w tej chwili, jedynie twoje własne media. To, gdzie jesteś za wszystko odpowiedzialna. To jest coś, co zależy wyłącznie od ciebie i daje ci poczucie bezpieczeństwa w takim, bym powiedziała, niedosłownym tego słowa znaczeniu. Natomiast media, które są zarządzane nie przez ciebie i nie zależą od ciebie, to jest, wiesz... płatek na wietrze.

A czy dziennikarka nie planowała kiedykolwiek "walnąć focha" przed prezesami i dyrektorami z telewizji? 

Ale przed kim ja bym miała walnąć tego focha? Jeżeli była sytuacja, która związana była z tym, o czym pisał mój ojciec, że "twarz masz jedną" i twarz musi być no jakoś dla ciebie twoją wizytówką. Musisz się budzić rano, patrząc w lustro i wierzyć w to, że po prostu możesz w to lustro sobie spojrzeć. To po prostu w 2013 roku zaczęłam pracę w telewizji ponownie po zakręceniu pewnego koła, a w 2016 po prostu odeszłam. Mówiąc właśnie tekst, cytując tatę, zresztą się go radziłam, ale też się pewnie nie spodziewał, że to, co napisał, jest tak mocno wyryte w moim sercu, bo wtedy na żywo w programie powiedziałam, że "chociaż jest niejeden szlak, po którym trudniej iść, lecz idąc tak, nie musisz brnąć w pochlebstwa, dym i karku giąć przed byle kim. Rozważ tę myśl, a potem idź, idź własną drogą".

Następnie Agata Młynarska dodała: - I powiedziałam w tym ostatnim programie, że wybieram swoją drogę, wybieram ten szlak, gdzie "nie muszę karku giąć przed byle kim". Bardzo dziękuję za te trzy lata możliwości, jakie stworzyła mi telewizja. Był to program "Świat się kręci". Tak, i odeszłam. To nie jest tak, żeby walnąć torebką, obrazić się, tylko to zawsze musi się dziać w zgodzie z twoim zasadami, z twoją etyką - słyszymy w podcaście "Weekend jak marzenie".

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na ZłotePrzeboje.pl!