Była Balcerkową w kultowym "Alternatywy 4". Musiała błagać o role
19 marca to dzień szczególny dla fanów polskiego kina z czasów PRL – rocznica urodzin Zofii Czerwińskiej, jednej z najbardziej lubianych aktorek drugiego planu. Choć jej role często były epizodyczne, zdobyła ogromną popularność i sympatię widzów. Wciąż pamiętamy ją jako panią Balcerkową z serialu "Alternatywy 4", Irenę z "Misia" czy Nowosielską z "Czterdziestolatka".
- 9 zdjęć Zobacz galerię
- Zofia Czerwińska urodziła się 19 marca 1933 roku.
- Choć często grała role drugoplanowe, jej postacie i kultowe kwestie na stałe zapisały się w historii polskiego kina.
- Mimo talentu przebyła trudną drogę w aktorstwie, gdzie musiała walczyć o najmniejszą role.
Zofia Czerwińska była aktorką nietuzinkową – pełną energii, błyskotliwą i obdarzoną niezwykłym poczuciem humoru. Sama przyznawała, że nie rozumiała swojej popularności. "Nie wiem, jak to się stało. Miałam szczęście, że trafiłam na kultowe seriale. Moje role wydawały się nieistotne, mimo to ludzie je zapamiętali" - mówiła w rozmowie z Onetem.
Zobacz zdjęcia Zofii Czerwińskiej na planie serialu "Alternatywy 4" w naszej galerii. Kliknij >>>TUTAJ.
To właśnie ona wypowiedziała kilka z najbardziej kultowych cytatów w historii polskiego kina, jak choćby słynne "Może herbatki, panie inżynierze?" w "Czterdziestolatku", "Jak ktoś całe życie mieszkał w mieście, to się za Chiny do wiochy nie przyzwyczai" w "Alternatywy 4" i "Całuję prawe oczko misia Rysia, całuję lewe oczko misia Rysia" w "Misiu".
Zofia Czerwińska była osobą, która potrafiła śmiać się z siebie i miała ogromny dystans do swojego zawodu. "Nie przywiązuję wagi do tego, że jestem aktorką. Nie wiem, czy umiem to robić, ale niczego innego nie umiem na pewno" – mówiła. "W trzech filmach zdarzyło mi się powiedzieć trzy zdania, które przeszły do historii kina. Na szczęście razem ze mną" – cieszyła się w wywiadzie z "Wysokimi Obcasami".
Zofia Czerwińska. Życie pełne wyzwań
Zofia Czerwińska urodziła się 19 marca 1933 roku w Poznaniu jako córka znanego lekarza, więc wychowywała się w dostatku. Jednak jej dzieciństwo naznaczyła wojna – to właśnie wtedy, w wieku 11 lat, osiwiała w wyniku traumatycznych przeżyć, związanych z powstaniem warszawskim, które śniły jej się do samego końca.
Mieliśmy wytworne dziewięciopokojowe mieszkanie, dwa samochody… Gdybym ja, wypieszczona jedynaczka, nie została całkiem sama w czasie powstania, nigdy nie zaznałabym głodu i cierpienia. Nawet podczas okupacji żyliśmy w dostatku: ludzie, którzy przychodzili do lekarza, nie płacili ojcu pieniędzmi, tylko jedzeniem — wspominała w jednym z wywiadów.
Raz na wozie, raz pod wozem
Aktorstwo nie było dla niej łatwą drogą. Po ukończeniu krakowskiej PWST Zofia Czerwińska trafiła do teatru w Bielsku-Białej, później grała w Gdańsku i Warszawie. Jak wspominała, w pewnym okresie musiała prosić reżyserów o role, co było dla niej upokarzające. "Aktorstwo to ciężka praca: żeby coś osiągnąć w tym zawodzie, trzeba być zdeterminowanym i bezczelnym. To były sytuacje, w których musiałam się przymilać, by coś zagrać, ale nie robiłam tego dla satysfakcji artystycznej. Chodziło o to, bym mogła przeżyć, bo nie miałam etatu".
Choć Zofia Czerwińska miała na koncie setki ról, nigdy nie była pewna swoich umiejętności. "Ciągle się zastanawiam, jak to się stało, że ktoś taki jak ja z tego żyje. Co takiego zrobiłam? [...] Nie jestem swoją wielbicielką. Czasem, widząc się na ekranie, rzucam czymś w telewizor" – mówiła w wywiadzie z "Wysokimi Obcasami".
Kochająca zwierzęta i walcząca o prawa ludzi
Zofia Czerwińska była osobą o wielkim sercu. Angażowała się w obronę praw zwierząt, wspierała fundacje prozwierzęce i sama przez całe życie miała psy. Wspierała także środowiska LGBT i otwarcie mówiła o swoich przekonaniach.
Mimo pięknego wnętrza i dużego powodzenia u mężczyzn nie znalazła jednak szczęścia w miłości. Dwukrotnie wychodziła za mąż, ale, jak sama przyznawała, jej burzliwy charakter nie sprzyjał stabilnym związkom. Największym żalem jej życia był brak dzieci. "Chciałabym mieć dzieci, ale choroba mi to uniemożliwiła. To moja wielka tragedia, bo czuję, że nie spełniłam się w roli matki".
Zofia Czerwińska odeszła 13 marca 2019 roku, zaledwie tydzień przed swoimi 86. urodzinami. Jej dorobek artystyczny i osobowość sprawiły, że pozostaje w pamięci widzów. Była aktorką, która mimo drugoplanowych ról na zawsze zapisała się w historii polskiego kina.
Zobacz zdjęcia Zofii Czerwińskiej na planie serialu "Alternatywy 4" w naszej galerii. Kliknij >>>TUTAJ.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na ZłotePrzeboje.pl!