Doda dosadnie o losie bezdomnych zwierząt. W tle "ogromny biznes"
Doda w ostatnim czasie zajrzała do schroniska dla zwierząt w Bytomiu. Nie pozostała obojętna na to, co tam zobaczyła i usłyszała. Później zabrała w telewizji głos w kwestii tego typu placówek i losu bezdomnych psów. Nie zamierzała owijać w bawełnę.
- Doda wypowiedziała się na temat schronisk dla psów.
- Oceniła, że obecne przepisy prowadzą do patologii.
- Gwiazda zwróciła się z apelem do rządzących.
Doda w czasie mrozów wskazuje, jak ważne jest dbanie o los bezdomnych psów. Zawitała do kilku schronisk dla zwierząt, do których kupiła koce i posłania oraz gdzie pomagała ocieplać budy. Piosenkarka była mocno zasmucona warunkami zastanymi w niektórych placówkach, w tym - w Bytomiu.
Rozwiąż quiz o Dodzie i Górniak. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Edyta Górniak czy Doda? Tylko ekspert zgarnie 18/20!
Doda wprost o patologiach w schroniskach
Po rozmowie z kierowniczką bytomskiego schroniska dla psów Doda pojawiła się w programie "Debata Gozdyry" w Polsat News, gdzie dała upust emocjom. Zdaniem gwiazdy obecne przepisy w Polsce nie chronią odpowiednio losu bezdomnych zwierząt.
Jej zdaniem prywatyzowanie schronisk i dotowanie ich z budżetów gmin sprawia, że część z nich zaczyna być kierowana przez przedsiębiorców, którzy widzą w tym wyłącznie biznes, a nie kierują się dobrem zwierząt.
Prawo chroni przedsiębiorców, którzy korzystają z tego, że schroniska mogą być prywatyzowane i każdy przedsiębiorca, który ma gdzieś dobro zwierząt, tylko interes, jak sama nazwa wskazuje, podchodzi do przetargu, dzięki wójtowi wygrywa i zaczyna się interes (...). Bezdomność zwierząt jest ogromnym biznesem. Nigdy nic się nie stało ku temu, żeby skala była mniejsza – podnosiła ("Debata Gozdyry").
Doda oznajmiła, że w świetle tego nie powinien być zaskakujący fakt, że w niektórych tego typu schroniskach zwierzęta są spragnione i wygłodniałe, a nawet maltretowane.
Rabczewska zwraca się do rządu
Dalej Doda stwierdziła, że "można zabijać zwierzęta i czerpać z nich korzyści". Wymieniła przy tym "dwa rodzaje wypłat za te zwierzęta":
Jednorazowe: wówczas pies zarobił dla pana i dalej najlepiej, żeby nie żył, bo trzeba płacić za choroby i jedzenie i później są eutanazje, których nikt nie sprawdza, to są tzw. schroniska duchów, za które kierownik dostaje pieniądze. Druga opcja to cykliczne wynagrodzenie za prowadzenie schroniska - wykazywała Doda ("Debata Gozdyry").
Na koniec Doda zaapelowała do rządu o zmiany w prawie. Podsumowała:
Trzeba doprowadzić, żeby sadyści i ludzie po wyrokach za znęcanie się nad zwierzętami nie mogli być kierownikami schronisk. Teraz mogą - podsumowała Doda ("Debata Gozdyry").
Źródła: program "Debata Gozdyry" w Polsat News