Włącz radio

Grała Danusię w "Krzyżakach". Po latach żałowała tej roli

2 min. czytania
11.02.2025 12:56
Zareaguj Reakcja

Grażyna Staniszewska zdobyła ogólnopolski rozgłos, gdy zagrała postać Danusi Jurandówny z filmu "Krzyżacy". Niestety, rola, która miała stać się dla niej przepustką dla kariery, okazała się początkiem serii klęsk zawodowych. 

Grażyna Staniszewska w roli Danusi Jurandówny
fot. YouTube (Marek Nowak)
  • Grażyna Staniszewska zagrała jedną z głównych postaci kobiecych z filmu "Krzyżacy". 
  • Mimo że rola Danusi Jurandówny miała przynieść jej sukces, stało się przeciwnie. 
  • Po latach aktorka żałowała, że w ogóle przyjęła swoją najgłośniejszą rolę. 

Grażyna Staniszewska stała się znana w całej Polsce po tym, jak wystąpiła w filmie "Krzyżacy". Mowa oczywiście o adaptacji jednej z najbardziej znanych książek Henryka Sienkiewicza. Staniszewskiej powierzono wówczas rolę Danusi Jurandówny.

Rozwiąż quiz o gwiazdach z PRL. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...

Quiz: Aktorzy i aktorki PRL-u. Pamiętasz ich imiona? Ten test to wyzwanie

1/15 Jak miała na imię Szaflarska?

Grażyna Staniszewska żałowała tej roli

Chociaż powieściowa Danusia Jurandówna miała zaledwie 12 lat, gdy zaczynała się akcja powieści, sama Grażyna Staniszewska liczyła sobie drugie tyle. 24-latka stanęła przed nie lada wyzwaniem, bowiem Polacy wiele oczekiwali po odtwórczyni roli jednej z najbardziej znanych bohaterek z książek Sienkiewicza. 

Niestety, czas pokazał, że Grażyna Staniszewska, przynajmniej w swoim przekonaniu, popełniła błąd, przyjmując rolę w filmie Aleksandra Forda. Sam reżyser celowo zaangażował do produkcji nieznanych szerzej aktorów, licząc na efekt "świeżości". Niestety, ani Staniszewska, ani Mieczysław Kalenik, filmowy Zbyszko, nie odnieśli później wielkiego sukcesu, który wróżyli im koledzy po fachu oraz widownia. 

Wydawało się po premierze Krzyżaków, że świat legł u naszych stóp. Lecz, jak to się często zdarza w aktorskim życiu, olbrzymia popularność obróciła się przeciw nam, wspominał aktor we "Wspomnieniu do Albumu".

Jak wyjawił jej kolega z planu, Grażyna Staniszewska z czasem zaczęła żałować występu w "Krzyżakach". Nazywała nawet rolę Danusi Jurandówny, relacjonował Mieczysław Kalenik, swoim "przekleństwem". Nie wiadomo, czy słabe oferty wynikały z "zaszufladkowania" młodych gwiazd PRL, czy konkurencja była za silna. Ostatecznie Staniszewska poświęciła się występom w teatrze. Jak podsumował we "Wspomnieniu do Albumu" odtwórca roli Zbyszka:

Trudno uwierzyć, ale po filmie Forda nie dostałem już naprawdę interesującej roli. Podobnie było z Grażyną. Sama zwykła mówić, że udział w Krzyżakach stał się dla niej przekleństwem.
Tu kręcili kultową scenę "Ogniem i mieczem"
10 Zobacz galerię
Tu kręcili kultową scenę "Ogniem i mieczem"
fot. Kadr z "Ogniem i mieczem" / TVP VOD

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na ZlotePrzeboje.pl!