advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:
Włącz radio

Hit lat 60. powstawał godzinami. Polacy znają go z "Dirty Dancing"

3 min. czytania
10.08.2025 05:35
Zareaguj Reakcja

Grupa The Ronettes zaczęła występować na estradzie pod koniec lat 50. Światową sławę udało jej się zdobyć jednak dopiero po tym, jak światło dzienne ujrzał hit, zatytułowany "Be My Baby". Piosenka powstawała przez długie godziny, ale włożony w dopracowanie jej do perfekcji trud się opłacił. Dziś to jeden z największych przebojów wszech czasów.

Ten hit lat 60. to prawdziwy klasyk
fot. Kadry z teledysku / The Ronettes - "Be My Baby" / YouTube
  • Grupa The Ronettes długo czekała na sukces.
  • Po wydaniu singla "Be My Baby" kariera formacji nabrała tempa.
  • W czasie, gdy powstawała piosenka, rodziło się także wielkie uczucie.

The Ronettes to założony pod koniec lat 50. amerykański zespół, którego skład tworzyły siostry VeronicaEstelle Bennett oraz ich kuzynka Nedra Talley. Członkinie tria przejawiały ogromny talent wokalny jeszcze jako dzieci. Na zdobycie światowej sławy przyszło im jednak czekać wiele lat.

Rozwiąż quiz muzyczny. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...

Quiz: Quiz. Jak dobrze znasz muzykę lat 60.? Młodzi odpadną na 1.pytaniu!

1/20 "Piece of my Heart" to przebój:

Chociaż popularność grupy z każdym rokiem rosła, by osiągnąć sukces wciąż potrzeba jej było hitu, którym mogłaby zwrócić na siebie uwagę międzynarodowej publiczności. Udało się go stworzyć latem 1963 roku. Wszystko dzięki Philowi Spectorowi, cenionemu w branży producentowi muzycznemu, który szczęśliwym zbiegiem okoliczności dostrzegł w wokalistkach z Nowego Jorku olbrzymi potencjał.

Hit lat 60. opowiadał o wielkiej miłości

Od chwili, gdy Phil Spector po raz pierwszy usłyszał Veronikę Bennett, znaną już wówczas jako Ronnie, wprost oszalał na jej punkcie. Wrażenie robił na nim nie tylko głos młodej piosenkarki, ale i jej wygląd. To właśnie rodzące się między tą dwójką uczucie stało się motywem przewodnim hitu, znanego dziś pod tytułem "Be My Baby". Jego oficjalna premiera miała miejsce w sierpniu 1963 roku.

Zobacz także

Phil Spector od razu czuł, że "Be My Baby" to materiał na przebój. Wobec tego chciał, by jego potencjał nie został zmarnowany. Nad powstawaniem utworu czuwał w związku z tym cały sztab profesjonalistów.

Tak bardzo się wstydziłam, że wszystkie próby przed nagraniami robiłam w damskiej toalecie. Panowała tam lepsza akustyka niż w studiu Gold Star. To właśnie tam narodziły się wszystkie te "whoa-oh" i "oh-oh-oh", które słychać na naszych płytach – wspominała Veronica "Ronnie" Bennett w swojej autobiografii.

Zanim jakakolwiek dźwięk przeboju został w ogóle nagrany, minęły prawie cztery godziny. Zespół zdążył w tym czasie przećwiczyć całą piosenkę ponad czterdzieści razy. Po trzech dniach można było z kolei wreszcie zarejestrować na taśmie partie wokalne.

Tak powstał przebój wszech czasów

Trud włożony w nagranie "Be My Baby" zdecydowanie się opłacił. Nie dość, że utwór zapewnił grupie The Ronettes długo wyczekiwaną sławę, to stał się w dodatku jednym z największych przebojów lat 60. Magazyn "Rolling Stone" umieścił go nawet na swojej liście 500 największych hitów wszech czasów. Piosenkę wyróżniono także nagrodą Grammy Hall of Fame Award.

Choć od jego wydania minęło już wiele lat, hit "Be My Baby" wciąż cieszy się pośród słuchaczy na całym świecie ogromnym uznaniem. Można go usłyszeć na ścieżkach dźwiękowych takich popularnych produkcji, jak "Mean Streets" Martina Scorsese czy "Dirty Dancing" z Patrickiem Swayze i Jennifer Grey. Przebój ciągle stanowi także źródło inspiracji dla kolejnych artystów.

Oglądaj

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na ZłotePrzeboje.pl!